„Z powodu bardzo nikłego zainteresowania, a w związku z tym spodziewaną niską frekwencją zawodników, organizator rozważa możliwość odwołania zawodów I rundy MXMP w Człuchowie”.

Mamy nadzieję, że każdy inteligentny czytelnik zrozumiał powyższy cytat jako fejsbukową prowokację, ale szczerze mówiąc, tak powinna brzmieć sensacyjna wiadomość o nadchodzących zawodach w Człuchowie.

Wczoraj minął regulaminowy termin dokonywania zgłoszeń na prestiżowe w naszym środowisku zawody, mianowicie na pierwszą (upragnioną, wytęsknioną) rundę Motocrossowych Mistrzostw Polski. Wydawałoby się, że sportowcy nie mogą się już doczekać ścigania, a tymczasem na koniec wtorku mamy zaledwie 30 zgłoszeń (!?). Co Waszym zdaniem powinien zrobić rozsądny, zrównoważony, doświadczony organizator? Tak, macie rację, każdy z Was na miejscu organizatora, do którego na 3 dni przed kosztownymi zawodami zgłosiło się tylko 30 uczestników odwołałby zawody!

 

 

Dlaczego, dlaczego, dlaczego tak się dzieje?! Mistrzostwa Polski to najwyższej rangi zawody organizowane przez PZM dla rodzimych zawodników. W naszym kraju mamy kilkuset zawodników z licencją A, czyli uprawnionych do startów w MP. Zdecydowana większość z nich to młodzi ludzie będący za pan brat z technologią XXI. Większość z nich jest zrzeszona w klubach, które same są organizatorami rund MP w motocrossie. Powinni więc znać rozterki własnych prezesów przed organizowanymi zawodami. A mimo to tak rzadko zawodnicy zgłaszają się na zawody w regulaminowym terminie.
Zawody MP to zawody dla profesjonalistów. Nie ma wyższej rangi zawodnika w Polsce, jak zawodnik z licencja A. Ta licencja to potwierdzenie umiejętności, ale też profesjonalizmu, ambicji, woli walki. Czy taki zawodnik może lekceważyć regulaminy? Czy powinien szanować organizatora? Nie, nie powinien lekceważyć regulaminów. Tak, powinien szanować organizatora.
Znam niesprawiedliwe opinie niektórych zawodników, że organizator nie powinien narzekać, bo przecież organizuje zawody dla zarobku. Moja odpowiedź, jest następująca. Tak, oczywiście, dla zarobku. Każdy, wkładając swój czas, a niejednokrotnie pieniądze chce coś zarobić. Przede wszystkim dla klubu, który, ponieważ nie jest klubem piłkarskim, musi wydrapywać fundusze u sponsorów czy lokalnych władz. Cóż w tym nagannego? Należy podziwiać ludzi przedsiębiorczych, choć jak wszyscy wiecie w naszym sporcie kokosów się nie dorobisz. Ale załóżmy przez chwilę, hipotetycznie, że jednak Pan Zbyszek z Człuchowa stwierdzi, że na motocrossie nic nie zarobi (bo ma tylko 30 chętnych), nawet na kiełbaskę dla swoich członków przy ognisku po zakończonych zawodach. Lepiej zajmie się hodowlą gołębi pocztowych, dla których zresztą zawody są organizowane na tym samym torze w Człuchowie. I co wtedy? A jak podobnie zrobią Panowie Szymon z Więcborka, Marian z Gdańska, Zbyszek ze Strykowa, Andrzej z Głogowa i Marcin z Lipna, to gdzie będziemy się ścigać? W Czechach? Na Słowacji? Na Litwie, a może w Niemczech? I wtedy nagle okaże się, że wszędzie tam należy się zarejestrować co najmniej z 2 tygodniowym wyprzedzeniem? Nagle się okaże, że nie będzie gdzie w Polsce jeździć.

Szanowne koleżanki i szanowni koledzy zawodnicy. Motoresults po raz setny prosi, a nawet błaga Was o terminowe dokonywanie zgłoszeń. Całe koszty związane z wdrożeniem zgłoszeń elektronicznych bierze na siebie organizator. Dodatkowo, płatności elektroniczne podczas zgłoszeń internetowych podlegają zwrotowi w przypadku nieobecności na zawodach.

Zawody w Człuchowie się odbędą, ale okażcie szacunek Organizatorowi i informujcie terminowo Pana Zbyszka o swoim przyjeździe, aby dać mu szansę na adekwatne przygotowanie i okazanie swojej gościnności.

 

Link do zgłoszeń na I Rundę Mistrzostw Polski w Motocrossie.

Z góry dziękujemy za zrozumienie.

Organizator i Motoresults

 

(fot. Fotocrosspl)