Zawodnicy ORLEN Team rozpoczęli rywalizację w 3. rundzie Mistrzostw Europy Enduro. Startujący w kategorii 250 2T Adam Tomiczek jest wiceliderem po pierwszym dniu, Maciej Giemza w klasie 250 4T zajmuje 4. miejsce. Finał rywalizacji w niedzielę.

 

 

Podczas dwudniowej rywalizacji motocykliści pokonają łącznie 640 kilometrów. Po sobotniej serii startów Maciej Giemza traci do lidera, Patrika Markvarta nieco ponad sekundę.

- Do podium zabrakło niewiele, w stawce pojawił się lokalny łotewski zawodnik, który jedzie szybko, zna dobrze te tereny. Na szczęście jego wysoka pozycja dziś nie będzie miała wpływu na klasyfikację generalną. Cieszę się, że jest się z kim tu ścigać, mam nadzieję, że jutro tempo będzie jeszcze lepsze. Po sobotnim starcie pójdę jeszcze na odcinki specjalne, poszukać szybkich śladów, a w niedzielę będziemy gonić podiumpowiedział po zawodach Maciej Giemza.

 

 

Więcej powodów do zadowolenia ma Adam Tomiczek, który w swojej kategorii zajmuje drugie miejsce. Jego strata do lidera, Maurizio Micheluza wynosi nieco ponad pół sekundy.

- W mojej klasie wszyscy zawodnicy reprezentują bardzo wysoki poziom i różnice w czasach są niewielkie. Dzisiejszy dzień po dobrej jeździe ukończyłem na drugiej pozycji z czego jestem bardzo zadowolony. Przede mną drugi dzień zmagań. Spróbuję zbliżyć się do pierwszego miejsca, o ile będzie to możliwe bez potrzeby podejmowania zbędnego ryzyka – podkreśla Adam Tomiczek

 

 

Sobotnie wyniki w klasie 250 2T (TOP 5):

1. Maurizio Micheluz 39:56.22

2. Adam Tomiczek 40:18.72

3. Patrik Halgaš 40:44.8

4. Thomas Hostinský 40:49.12

5. Łukasz Kurowski 41:10.34

 

Sobotnie wyniki w klasie 250 4T (TOP 5):

1. Patrik Markvart 40:57.77

2. Edgars Silins 41:30.93

3. Gints Filipsons 41:53.71

4. Maciej Giemza 41:59.84

5. Alex Gunnerheim 42:28.53

 

 

Kolejna runda zostanie rozegrana w dniach 6-8 września w fińskiej miejscowości Heinola.

 

Więcej na:

www.orlenteam.pl

https://www.facebook.com/orlenteam/

https://www.instagram.com/orlenteam_official/

https://twitter.com/teamorlen

(inf. prasowa i foto Biuro Prasowe ORLEN Team)

 

103 uczestników z 13 krajów europejskich, m.in. Łotwy, Polski, Finlandii, Czech, Francji, Włoch, Holandii i Anglii zgłosiło swój udział w kolejnej rundzie mistrzostw Europy w enduro. W tym gronie znajdują się zawodnicy ORLEN Team, Adam Tomiczek i Maciej Giemza.

 

 

Podczas weekendowych zawodów w łotewskiej Madonie motocykliści będą rywalizować w 9 kategoriach - Junior U21, Junior E1, Junior E23, 250cc 2T, 250 2T (Tomiczek), 250 4T (Giemza), 250cc 4T, Senior oraz Women. Równolegle z imprezą odbędą się mistrzostwa Bałtyku, Łotwy, Litwy
i Estonii.

- Te zawody na pewno będą się różnić od dwóch dotychczas rozegranych rund. Przede wszystkim ma nie być deszczu, co będzie sporym ułatwieniem dla zawodników. Teren w jakim będziemy jeździć nie będzie kamienisty, nie będą to góry, będzie bardziej piaszczyście, co mi osobiście bardziej przypada do gustu. Na pewno trzeba będzie pojechać równe zawody, podobnie jak dwie poprzednie rundy, w mojej klasie to przynosi wymierne efekty. To, na co trzeba będzie zwrócić uwagę, to bezpieczna jazda, bo zaraz po rundzie na Łotwie czeka nas wyjazd na rajd Silkway, który jest dla mnie bardzo ważny. Czeka mnie ciężki miesiąc, mam przed sobą trzy starty z rzędu, każdy na innym motocyklu, trzeba się będzie szybko dostosowywać do warunków panujących w danym rajdzie. Trzeba po prostu pojechać z głową, tak żeby wrócić bez kontuzji – powiedział przed rajdem Maciej Giemza.

 

 

- Dopiero po obejrzeniu prób torowych będę w stanie powiedzieć coś więcej na temat trasy. Jestem bardzo ciekaw tego, co organizatorzy dla nas przygotowali. Stawka zawodników jest bardzo wyrównana, więc myślę, że rywalizacja przez cały weekend będzie bardzo zacięta –  stwierdził Adam Tomiczek.

Podczas dwudniowej rywalizacji motocykliści pokonają łącznie 640 kilometrów. Początek sobotniej
i niedzielnej rywalizacji o godzinie 9.

 

 

Więcej na:

www.orlenteam.pl

https://www.facebook.com/orlenteam/

https://www.instagram.com/orlenteam_official/

https://twitter.com/teamorlen

 

 

(inf. prasowa i foto Biuro Prasowe ORLEN Team)

Na torze przy ul. Kamiennej w Człuchowie w dniach 22-23.06.2019 przyszło tym razem ścigać się zawodnikom z Motocrossowych Mistrzostw Polski, w III rundzie ORLEN MXMP. Przepiękna letnia pogoda, frekwencja zawodników i kibiców, wyścigi na najwyższym sportowym poziomie, pomogły organizatorom z CZAMK Poltarex Człuchów uświetnić zawody będące półmetkiem zmagań w sezonie 2019. Klasyfikacja w większości poszczególnych klas wskazuje na to, że do końca sezonu nie jest pewne czy aktualni liderzy będą w stanie dowieźć swoje prowadzenie do końca. Punktów nazbierać mogą równie szybko konkurenci, którzy mają na to jeszcze 3 pełne serie zawodów.

 

 

Wróćmy jednak do tego, co działo się podczas wyścigów w Człuchowie. Sobotnie zmagania rozpoczęli „Mastersi” i tu podobnie jak dwa lata temu, naszych polskich „weteranów” pogodził gość z Łotwy Leons Kozlovskis. Za jego plecami toczyła się ciekawa walka pomiędzy dwoma Pawłami - Szturomskim (AK Głogów) i Wizgierem (ŁKM Łowicz), ale to ten pierwszy stanął jednak na wyższym stopniu podium. Czwarta lokata i wygrana w klasyfikacji Masters +50 przypadła legendzie polskiego motocrossu Jackowi Lonce (CZAMK Poltarex Człuchów). Pokaźna liczba startujących w tym roku „Mastersów” toczyła walkę o każde kolejne miejsca, a zgromadzona publiczność dodawała im sił przy ciężkich zmaganiach w letnim upale.

Po Mastersach startowali dla odmiany najmłodsi „riderzy” – czyli nadzieje polskiego motocrossu z klasy MX65. Tutaj wolę walki o najwyższy stopień podium wykazali tacy zawodnicy jak Dawid Zaremba (KMX Kaszuby)- zdobywca holeshota, Bartosz Jaworski (CZAMK Poltarex Człuchów) – aktualny lider klasyfikacji, Mieszko Polnar (MX Lipno) czy Piotr Kajrys (GAMK Gdańsk), który po kontuzji i poważnym poparzeniu ramienia w Ornecie, twardo staje na linii startu i przyjeżdża odpowiednio 3 i 4-ty. Zwycięża Bartosz Jaworski, ale dzieli się po równo punktami z Dawidem Zarembą. Trzeci jest Mieszko Polnar, który z kolei dorzuca do swojego dorobku tyle samo punktów co Piotrek Kajrys.

 

 

W klasie kobiet ponownie dominuje zawodniczka z człuchowskiego klubu – Joanna Miller. Joasia jest też gościem sesji autografów i ku uciesze kibiców z Człuchowa rozdaje swoje plakaty z dedykacjami. Przy okazji trzeba zaznaczyć, że niedzielna sesja, a w zasadzie udział w niej pokaźnej liczby kibiców zaskoczył zawodników, którym, jak nigdy dotąd, pokończyły się zwyczajnie plakaty. Drugą na mecie obu wyścigów była również zawodniczka jeżdżąca od tego sezonu w człuchowskim klubie Łotyszka Anna Stecjuka. O trzecie miejsce batalię stoczyły Wiktoria Wicińska (KM Cross Lublin) z Karoliną Jasińską (Automobilklub Gorzowski). Lepsza w drugim wyścigu Wiktoria zajmuje trzecie miejsce, a najlepiej startująca Karolina Jasińska zgarnia holeshota i gogle marki Scott.

 

 

Nie lada emocje czekały nie tylko kibiców, ale całe środowisko motocrossowe zgromadzone wokół toru i w samym depo na koniec sobotnich zmagań. Klasa MX2 jako najszybsza tego dnia, pokazała piękno tego sportu. Efektowna walka pomiędzy Tomkiem Wysockim (CZAMK Poltarex Człuchów) i Łukaszem Lonką (CZAMK Poltarex Człuchów) to już norma w tym sezonie. Mimo dobrych dwóch startów i zdobyciu holeshota Łukasz Lonka ponownie musi uznać wyższość Tomka Wysockiego, który co prawda małymi kroczkami, ale umacnia swoją pozycję w klasyfikacji generalnej. Za plecami tych dwóch, chyba póki co najszybszych naszych zawodników, szaleje Szymon Staszkiewicz. Od tego roku Szymon również jedzie dla CZAMK Poltarex Człuchów. I jak w pierwszym biegu od początku spokojnie dowozi swoją 3 lokatę, tak w drugim musi się przebijać z połowy stawki. Na trzeciej pozycji jedzie przez prawie cały wyścig Maciej Więckowski (KM Cross Lublin), ale Szymon Staszkiewicz wyciska ze swojego motocykla wszystko co możliwe. Wykręcona na „maksa” 250-tka i jej zdolny kierowca budzi podziw tych najbardziej zagorzałych kibiców. W przedostatnim zakręcie na ok. 100 metrów do mety Szymon wyprzedza chyba mocno zaskoczonego Więckowskiego i następują okrzyki radości, bo Szymon ponownie przywozi 3 lokatę i cała trójka zawodników z CZAMK Poltarex Człuchów zajmuje miejsca na podium klasy MX2. Władze klubu-organizatora i sponsorzy mogą być dumni ze swoich zawodników.

Niedziela jest jeszcze bardziej gorąca, nie tylko od temperatury powietrza, ale również od emocji.

Na pierwszy „ogień” idą dwusuwowe 125-tki czyli klasa MX125. W pierwszym wyścigu holeshota zdobywa Aleksander Świrczak (MSM Mrągowo). Na prowadzenie wychodzi na chwilę Dariusz Rapacz (MTR Osielec) , ale Marcin Bandosz (MX Lipno) od trzeciego okrążenia prowadzi i dowozi prowadzenie do mety. W drugim wyścigu zwycięża dosyć wyraźnie Dariusz Rapacz i wskakuje na najwyższy stopień podium. Tym razem całe podium jest polskie, bo drugi jest Marcin Bandosz, a trzeci Klaudiusz Górny (Motocross Klub Czerwionka).

W klasie MX85 wygrany start w I wyścigu zalicza Wiktor Rafalski (WKM Więcbork) i nagroda Scott holeshot wędruje właśnie do tego zawodnika. Prym w obu wyścigach wiódł zawodnik z Białorusi Aleh Makhnou. Najlepszy z Polaków z drugą lokatą po obu wyścigach był Olaf Włodarczak (WKM Więcbork), który utrzymuje pozycję lidera klasyfikacji generalnej mistrzostw. Na trzecim miejscu w Człuchowie kończy Damian Zdunek (CZAMK Poltarex Człuchów), dzieląc się tą samą liczbą punktów z Olafem.

Klasa MX Open to w zasadzie powtórka wyniku z sobotnich wyścigów klasy MX2. Wygrywa Tomek Wysocki, przed Łukaszem Lonką i Szymonem Staszkiewiczem (cała trójka CZAMK Poltarex Człuchów). Ponownie najlepiej startującym jest Łukasz Lonka i do niego trafia nagroda Scott holeshot.

 

 

Na kibiców czekały jeszcze emocje w wyjątkowym dodatkowym wyścigu w ramach II Memoriału Tadeusza Szwemina - zmarłego dwa lata temu wieloletniego Prezesa klubu z Człuchowa. Prestiżowy wyścig, z wysokimi nagrodami finansowymi przewidzianymi do 15 miejsca, był pięknym podsumowaniem zmagań tego weekendu. Na czele najlepszej piętnastki zawodników tego wyścigu stają ponownie trzej „muszkieterowie” z CzAMK Poltarex Człuchów i tak nagroda w wysokości 3000 zł trafia do Tomka Wysockiego, nagroda 2000 zł do Łukasza Lonki, a czek z 1000 zł zdobywa Szymon Staszkiewicz. Nagrodzeni pozostali zwodnicy mimo zmęczenia zadowoleni wracają do domu - nie tylko z satysfakcją - ale i z kasą.

Zawody w Człuchowie przechodzą znowu do historii jako wyjątkowe, zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Podczas dekoracji obecne były osoby z władz lokalnych jak i przedstawiciele sponsorów człuchowskich. Cieszy frekwencja kibiców znanych właśnie ze swojej wierności tej dyscyplinie, którzy mimo wyjątkowo „jeziorowej” pogody, byli wsparciem zarówno dla zawodników jak i organizatora.

Mamy teraz miesiąc przerwy w cyklu ORLEN MXMP, a kolejna już czwarta runda odbędzie się w Lipnie w dniach 03-04 sierpnia.

Wyniki III Rundy MP MX

Motocrossowe Mistrzostwa Polski wspiera sponsor tytularny - PKN ORLEN. Szczegółowe informacje dotyczące ORLEN MX Mistrzostw Polski są dostępne na: facebook.com/ORLENMXMP

(inf. prasowa Biuro Prasowe ORLEN MX MP)