Druga, finałowa runda Kartingowych Mistrzostw Polski i Mistrzostw Polski Młodzików rozegrana w Słomczynie (6-7.07.2019) wyłoniła nie tylko mistrzów kraju w tej dyscyplinie, ale także pierwszych uczestników Rok Cup International Final.

W mistrzostwach Polski zawodnicy startujący na co dzień w serii Rok Cup Poland rywalizowali w pięciu kategoriach: Baby Rok, Mini Rok i Shifter Rok oraz w ramach tzw. Akademii w klasach Junior OK i Senior OK, w których używane są silniki firmy Vortex, identyczne jak w mistrzostwach świata i Europy.

 

 

Po pierwszej rundzie KMP w Bydgoszczy przyszedł czas na decydujące o tytułach zawody na Autodromie Słomczyn. W kategorii Shifter Rok tytuł mistrza Polski wywalczył triumfator pierwszej rundy – Igor Lejko (Wallrav Racing Club), który w Słomczynie przegrał co prawda z Hubertem Kowalczykiem (A. Wielkopolski), ale druga lokata pozwoliła zawodnikowi AMO Racing utrzymać prowadzenie w mistrzostwach i zdobyć symboliczny „bilet” na Międzynarodowy Finał Roka w Lonato. Wicemistrzem Polski został Mikołaj Sieradzki (A. Koszaliński), a trzecią lokatę w końcowej klasyfikacji zajął Mariusz Szymczak (A. Leszczyński).

Podobnie jak w Bydgoszczy, w Mini Roku poza zasięgiem rywali był Maciej Gładysz (TTSK K-TEAM Tarnów), który ponownie zdobył komplet punktów, wygrywając wszystkie wyścigi. Tym samym poznaliśmy drugiego uczestnika Rok Cup International Final, ponieważ Gładysz także otrzymał nominację do startu w tych prestiżowych zawodach we Włoszech. Kolejnych uczestników wielkiego finału poznamy po zakończeniu sezonu Rok Cup Poland. Wicemistrzem Polski w Mini Roku został drugi w Słomczynie Jan Przyrowski (A. Leszczyński), natomiast trzecie miejsce w mistrzostwach wywalczył Bartosz Grzywacz (A. Wielkopolski).

 

 

W kategorii dla najmłodszych zawodników – Baby Rok, rozgrywanej, podobnie jak Mini Rok, w ramach Współzawodnictwa Sportowego Dzieci i Młodzieży, triumfował Rafał Paprota (A. Wielkopolski), który wygrał 3 wyścigi i zdobył tytuł mistrza Polski. Na drugiej pozycji sklasyfikowano Marka Piórkowskiego (A. Wielkopolski), a trzecią lokatę w końcowej klasyfikacji wywalczył Maksymilian Rafalik (A. Rzemieślnik). Tuż za podium ukończył mistrzostwa Jan Grabowski (A. Leszczyński), który wygrał pierwszą rundę w Bydgoszczy.

Rywalizację w kategorii Junior OK rozstrzygnął na swoją korzyść Karol Czepiel (A. Wielkopolski), ale tytuł mistrza Polski zgarnął zwycięzca pierwszej rundy, Oliwier Pyłka (A. Polski), który w Słomczynie zajął trzecią lokatę. Wicemistrzostwo wywalczył Czepiel, a na trzecim miejscu sklasyfikowano Patryka Donica (A. Rzemieślnik).

 

 

Natomiast w Senior OK zarówno w drugiej rundzie, jak i w całych mistrzostwach najlepszy okazał się Adrian Janicki (A. Wielkopolski). Drugie miejsce w KMP przypadło Franciszkowi Palmirskiemu (A. Wielkopolski), a trzecie obrońcy tytułu, Adamowi Szydłowskiemu (UKS SMS Łódź).

Wyniki II Rundy Kartingowych Mistrzostw Polski - Słomczyn, 6-7 lipca 2019

(inf. prasowa Rok Cup Poland, fot. Joanna Lenart)

 

 

Zawodnicy ORLEN Team zakończyli rywalizację w hiszpańskim rajdzie Baja Aragón. W 36. edycji wydarzenia Kuba Przygoński utrzymał piątkową trzecią pozycję, Maciej Giemza awansował na 6 miejsce w klasyfikacji generalnej. Z problemami technicznymi musiał się zmagać Adam Tomiczek, który zaliczył awarię motocykla. Motocykliści ORLEN Team zakończyli rywalizację na podium w klasyfikacji juniorów – Maciej Giemza był 2, Adam Tomiczek 3.

W sobotę zawodnicy pokonywali ponownie dwa piątkowe odcinki specjalne o długości 164.78 km i 86.74 km. Kuba Przygoński i Timo Gottschalk (Mini John Cooper Works Rally) trzeci OS pokonali z piątym czasem (1:08:11). Na czwartym zameldowali się na mecie jako drudzy (1:5938), co ostatecznie dało im 3 miejsce w klasyfikacji generalnej (6:25:52).

- W Hiszpanii poszło nam dobrze, cieszymy się z podium, do końca walczyliśmy z Martinem Prokopem i Joanem Romą. Ostatni etap był decydujący, daliśmy na nim z siebie wszystko. 40 kilometrów przed metą ostatniego odcinka wyłączyła się nam pompa chłodząca hamulce, w pewnym momencie temperatura hamulców wynosiła około 200 stopni, samochód praktycznie nie hamował, ale udało się nam to opanować. Warunki pogodowe podczas rajdu były bardzo zmienne, od deszczu i burzy po upał i mnóstwo kurzu. Na trasie widać było wielu kibiców, to zawsze motywuje. Trasa była bardzo wąska, opony i hamulce były mocno eksploatowane, trzeba było mocno uważać na pobocza, aby nie przeciąć opony. Cieszę się, że wracamy do gry – powiedział po rajdzie Kuba Przygoński z ORLEN Team.

 

 

Dobre pozycje wyjściowe przed sobotnim etapem mieli obaj motocykliści ORLEN Team – Adam Tomiczek zajmował czwarte, a Maciej Giemza dziewiąte miejsce. Dodatkowo, w klasyfikacji juniorów zajmowali miejsca na podium, które utrzymali do końca rajdu.

Jestem bardzo szczęśliwy, bo poprawiłem zeszłoroczny wynik, rok temu byłem dziesiąty, więc jest to fajny progres. Sobotni etap rozpocząłem dość mocno, na dłuższym porannym odcinku byłem piąty. Jechało mi się dobrze, zrobiliśmy kilka modyfikacji w zawieszeniu, wszystko szło po mojej myśli. Na drugim odcinku było bardzo dużo kamieni, po tym jak auta i UTV-y pokonały go dwukrotnie. Skupiałem się na tym, żeby bezpiecznie dojechać do mety i dowieźć fajny wynik. Zawody uważam za udane, już się nie mogę doczekać Baja Hungaria – posumował swój występ Maciej Giemza, motocyklista ORLEN Team.

 

 

Dzień rozpoczął się dla mnie bardzo dobrze, szybko znalazłem dobry rytm na odcinku, przez pierwsze 50 kilometrów trzymałem bardzo dobre tempo, na międzyczasach byłem na drugiej pozycji. Niestety później zaczęły się problemy z motocyklem, który tracił moc i gasnął. Dojechałem odcinek do końca, ale musiałem mocno zwolnić. Mechanicy bardzo szybko wymienili co się dało, zrobiliśmy wszystko co mogliśmy. Pod namiotem motocykl spisywał się dobrze, po starcie do drugiego sobotniego odcinka problemy wróciły ze zdwojoną siłą. Zatrzymałem się, próbowałem poprawić co mogłem, ale niestety nic nie pomogło, jedyne co mogłem zrobić to wolnym tempem dojechać do mety. Teraz przez najbliższe dwa tygodnie będziemy pracować przed kolejnym rajdem, czyli Baja Hungaria – dodał Adam Tomiczek z ORLEN Team .

 

 

W klasyfikacji samochodów zwyciężyli Orlando Terranova z pilotem Ronnie Graue (MINI John Cooper Works Rally). W gronie motocyklistów najlepszy był liderujący po piątkowych etapach Michael Metge (Sherco).

Klasyfikacja generalna samochodów Baja Aragón:

 

1

Orlando Terranova

MINI John Cooper Works Rally

 

6:21:40

Ronnie Graue

 

2

Joan Roma

Mini All4 Racing

+3:36

Alex Haro

 

3

Jakub Przygonski

MINI John Cooper Works Rally

 

+4:12

Timo Gottschalk

 

4

Martin Prokop

Ford Raptor RS Cross

+5:33

Jan Tomanek

 

5

Władimir Wasiliew

Toyota Hilux Overdrive

+12:17

Konstantin Żilcow

 

6

João Ramos

Toyota Hilux

 

+16:29

Victor Jesus

 

7

Luis J. Recuenco

Mini X-Raid Cross

 

 

+22:17

Victor M. Alias

 

8

Helder Carapeta

Range Rover Evoque

+36:59

Rui Pereira

 

9

Fernadno Alvarez

Volkswagen Amarock

 

 

+38:29

Juan Monasterolo

 

10

Laurent Poletti

MMP Original

 

+41:27

Cyril Debet

 

 

 

 

 

Klasyfikacja generalna motocyklistów Baja Aragón:

1

Michael Metge

Sherco

6:30:21

2

Tosha Schareina

Husqvarna FE450

+3:39

3

Juan Pedrero

KTM 450

+7:18

4

Lorenzo Santolino

Sherco Rallye

+14:36

5

Martin Michek

KTM Rally Replica

+21:10

6

Maciej Giemza

Husqvarna 450

+25:03

7

Harith Noah Koitha Veettil

Sherco Rallye

+29:38

8

Cristian Espana

KTM Rally

+35:19

9

Benjamin Melot

KTM EXC 450

+36:42

10

Santosh Chunchunguppe

Hero 450 Rally

+52:35

 

11

Adam Tomiczek

Husqvarna 450

+56:57

 

Klasyfikacja juniorów:

  1. Tosha Schareina: 6:34:00 / 2. Maciej Giemza: +21:24 / 3. Adam Tomiczek +31:54
    / 4. Tomas De Gavardo: +33:17

 

 Więcej na:

www.orlenteam.pl

https://www.facebook.com/orlenteam/

https://www.instagram.com/orlenteam_official/

https://twitter.com/teamorlen

(inf. prasowa i foto Biuro Prasowe ORLEN Team)

 

8. miejsce w klasyfikacji generalnej dla Adama Tomiczka oraz 10. dla Macieja Giemzy. Motocykliści ORLEN Team zakończyli we wtorek zmagania na trasie bardzo wymagającego rajdu Silk Way, którego trasa liczyła ponad 5 tysięcy km i prowadziła przez terytorium trzech krajów: Rosji, Mongolii i Chin. Obaj zawodnicy stanęli także na podium klasyfikacji juniorów.

 

 

Tegoroczna edycja była pierwszą, w której wystartowali motocykliści. Ostatni etap rajdu wymagał od zawodników pokonania 556 km z Jiayuguan do Dunhuang, z czego niemal połowę, bo 255 km stanowił odcinek specjalny. Adam Tomiczek pokonał wtorkową trasę w czasie 02:56:40, co dało mu 11. miejsce, Maciej Giemza na mecie zameldował się z 14. czasem, który wyniósł 03:04:11. Samo ukończenie tak trudnego rajdu dla wielu zawodników było dużym osiągnięciem.

 

 

5000 km jedwabnym szlakiem to wyzwanie zarówno dla zawodników, sprzętu jak i całego zespołu. Po 10 dniach zmagań w ciężkim terenie, ekstremalnych warunkach pogodowych i trudnej nawigacji ostatecznie zajmuje 8. lokatę w klasyfikacji generalnej zawodów oraz 2. pozycję w klasyfikacji juniorskiej. To był bardzo trudny i długi rajd. Zadowolony z uzyskanego wyniku oraz bogatszy w nowe doświadczenia wracam do domu przepakować walizki, bo już w przyszłą środę ruszam na Baja Aragon. Dziękuje całemu zespołowi za kawał dobrej roboty – powiedział na mecie Adam Tomiczek, który dzięki dobremu występowi na wielodniowym rajdzie poszerzy listę swoich dotychczasowych osiągnięć.

 

Radości nie ukrywał Maciej Giemza, który przez ostatnie kilka dni musiał się zmagać nie tylko z wymagającą trasą.

 

Bardzo się cieszę, że dojechałem do mety tak długiego rajdu. Myślę, że moje tempo podczas tych 10 dni było dobre, na pewno było lepsze niż to, z jakim jechałem podczas Dakaru. To dobrze świadczy o okresie przygotowawczym. Teraz na pewno więcej czasu będziemy spędzać na motocyklach dakarowych. Rajd Silk Way był bardzo trudny, dla mnie osobiście najtrudniejsze były 3 ostatnie dni w Chinach, ze względu na chorobę lokomocyjną. Na pewno jestem zadowolony z tego tempa, jakie miałem podczas przejazdów przez terytorium Rosji i Mongolii. Już za tydzień czeka nas rajd Baja Aragon, więc musimy wracać do domu i jak najszybciej się regenerować. Reasumując, z występu w rajdzie Silk Way jestem zadowolony w 80 proc. – podsumował swój występ Maciej Giemza.

 

Zwycięzcą rajdu w kategorii motocykli został Sam Sunderland, który 10 etapów rajdu Silk Way pokonał w łącznym czasie 26:12:47. Obok niego na podium stanęli również Andrew Short oraz Adrien van Beveren. W klasyfikacji juniorów triumfował Luciano Benavides, przed Adamem Tomiczkiem i Maciejem Giemzą.

 

Klasyfikacja generalna Silk Way Rally 2019:

1

Sam Sunderland

KTM 450 Rally

26:12:47

2

Andrew Short

Husqvarna Rally 450

+ 00:20:22

3

Adrien van Beveren

Yamaha WR450F Rally

+ 00:21:01

4

Kevin Benavides

Honda CRF450 Rally

+ 00:21:37

5

Luciano Benavides

KTM 450 Rally

+ 00:36:50

6

Oriol Mena

Hero 450 Rally

+ 00:51:50

7

Laia Sanz

KTM 450 Rally

+ 01:56:26

8

Adam Tomiczek

Husqvarna FR450 Rally

+ 02:08:04

9

Joan Barreda

Honda CRF450 Rally

+ 02:54:25

10

Maciej Giemza

Husqvarna FR450 Rally

+ 03:10:31

 

 

Klasyfikacja juniorów:

  1. Luciano Benavides: 26:49:37 / 2. Adam Tomiczek: 28:20:51 / 3. Maciej Giemza: 29:23:18
    / 4 José Cornejo: 30:18:57.

 

Więcej na:

www.orlenteam.pl

https://www.facebook.com/orlenteam/

https://www.instagram.com/orlenteam_official/

https://twitter.com/teamorlen

(inf. prasowa i foto Biuro Prasowe ORLEN Team)