Podobnie jak w poprzednich latach zawodnicy sportów motorowych mogą nadal rezerwować (przedłużać) numery startowe na sezon 2019. Zasady rezerwacji są niezmienne:

  • Każdy zawodnik może sobie przedłużyć numer z poprzedniego sezonu logując się do systemu.
  • Każdy zawodnik może sobie wybrać dowolny numer w danej dyscyplinie, pod warunkiem, że ten numer jest wolny.
  • Dostępność wolnych numerów widać dopiero po zalogowaniu. Nie należy sugerować się zakładką "zajęte numery startowe". W zakładce "zajęte numery startowe" widnieją tylko te numery, które zawodnicy posiadali w roku 2018 (oczekujący) lub już sobie przedłużyli na rok 2019 (zajęty).

Od 1 marca 2019 r. numery ze statusem "oczekujący" wypadną do puli "wolnych" numerów, i każdy będzie mógł sobie taki numer zarezerwować.

Zawodnicy, którzy zapomnieli hasła, mogą uruchomić procedurę przypomnienia hasła w oknie logowania. Jeśli ktoś zapomniał też loginu, może go odzyskać wpisując w procedurze przypomnienia hasła swój e-mail.

Drogie Koleżanki i Drodzy Koledzy,
nasz serwis powstał, aby pomóc zawodnikom i organizatorom w sprawnym zarządzaniu numerami startowymi, aby uniknąć wszelkich problemów, dać każdemu zawodnikowi pewność swojego numeru oraz czas na przygotowanie strojów, oklejenie motocykli i samochodów, wykonanie innych prac marketingowych. Jednak prosimy nie nadużywać tych możliwości i nie rezerwować numerów nadmiarowo, w cyklach zawodów, czy w klasach do których nie ma się uprawnień lub nie zamierza się startować. To odbiera szansę na zarezerwowanie ulubionego numeru innym zawodnikom.

                fot. Patrycja Okupniak

Przypominamy zasady regulaminowe, kto może startować w poszczególnych cyklach zawodów:

Motocross – Mistrzostwa i Puchar  Polski – tylko zawodnicy z licencją A (lub B puchar)
Cross Country – Mistrzostwa i Puchar Polski – tylko zawodnicy z licencją A lub B
Enduro – Mistrzostwa i Puchar Polski – tylko zawodnicy z licencją A, B lub C
Quadcross – Mistrzostwa i Puchar Polski – tylko zawodnicy z licencją A

Zawody strefowe - np.
Motocross – Mistrzostwa Strefy Polski Zachodniej – klasa MX1 C, MX2 C - tylko zawodnicy z licencją C
Motocross – Mistrzostwa Strefy Polski Zachodniej – klasa Otwarta licencja  – tylko zawodnicy z licencją A lub B
Motocross – Mistrzostwa Strefy Polski Zachodniej – klasa MX Masters, MX 65 + MX 85, MX2 Junior, Quad Open A/B/C  – zawodnicy z dowolną licencją.

Motocross – Mistrzostwa Strefy Polski Północnej – klasa MX B  – tylko zawodnicy z licencją B.

Nie ma sensu rezerwować numerów w MP i PP kiedy posiada się licencję C. W ten sposób blokuje się tylko numery innym zawodnikom, którzy mają licencje B lub A.

My, jako administratorzy bazy numerów startowych musimy zadbać o sprawiedliwy przydział numerów i dlatego prosimy o natychmiastowe anulowanie nadmiarowych rezerwacji.

W innym przypadku będziemy musieli zrobić to administracyjnie. Natomiast w przypadku złośliwego lub nieodpowiedzialnego rezerwowania numerów we wszystkich klasach (np. MX65, MX Kobiet, MX Masters, Otwarta licencja i MX1 C) będziemy całkowicie usuwać rezerwację, gdyż taki wybór klas wskazuje, że to jest żart.

W przypadku wątpliwości czy problemów prosimy pisać na adres Этот адрес электронной почты защищён от спам-ботов. У вас должен быть включен JavaScript для просмотра.

Administrator Numerów Startowych

2 marca na samych rubieżach Europy rozegrany zostanie pierwszy crossowy Puchar Europy w tym roku. W Białej Górze, koło Niżnego Tagiła na Uralu odbędą się pierwsze w historii europejskie zawody motocykli crossowych z … płozami i gąsienicami.

Chodzi o tak zwane Snowbiki. Nie są to więc skutery śnieżne znane już od wielu lat w całym zaśnieżonym świecie. Snowbike to klasyczny motocykl crossowy, który przy pomocy specjalnego zestawu konwertującego przerabiany jest na pojazd zdolny do bezpiecznej jazdy po śniegu. Zamiast przedniego koła montuje mu się odpowiednią płozę, a zamiast tylnego koła ma zamontowaną gąsienicę. Takie pojazdy rozpoczną w tym roku europejskie zmagania crossowców.

 

A najciekawsze w tym temacie jest to, że na pierwszym Pucharze Europy w Snowbikach wystartuje reprezentant naszego kraju, zawodnik Wschowskiego Klubu Motorowego, Igor Zienkiewicz. W następnych artykułach przedstawimy sylwetkę tego młodego, sympatycznego i utytułowanego zawodnika.

 

(fot. Komitet Organizacyjny Pucharu Europy i MXLipno)

Stało się! Po raz kolejny byliśmy świadkami historycznego wydarzenia - Tadek Błażusiak sięgnął po trzecie z rzędu zwycięstwo w TAURON Arenie Kraków. Sześciokrotny Mistrz Świata niesiony dopingiem ponad trzynastotysięcznej publiczności ponownie udowodnił, że w Mistrzostwach Świata SuperEnduro nie ma sobie równych. Hat-Trick Tadka był zwieńczeniem pełnego emocji wieczoru, podczas którego mogliśmy podziwiać 90 topowych zawodników z 25 krajów – czegoś takiego jeszcze nie było!

Emocjonujący wieczór, pełen zaskakujących zwrotów akcji rozpoczął się od wyścigu Super Pole, w którym Taddy zajął trzecie miejsce. Najszybszy czas okrążenia (48.959 sek) wykręcił zeszłoroczny Mistrz Świata SuperEnduro – Cody Webb. Drugi czas, ze stratą poniżej pół sekundy, należał do obecnego Mistrza Ameryki EnduroCross – Colton’a Haaker’a. Od razu było widać, że to pomiędzy tą wielką trójką zapowiada się najbardziej zacięta rywalizacja, a w powietrzu oprócz zapach benzyny coraz mocniej czuć było rosnące emocje.

Webb nie triumfował długo. Podczas pierwszego finału role szybko się odwróciły – jako pierwszy z bramki startowej wystrzelił.. Taddy! Z okrążenia na okrążenie akompaniament kibiców wzrastał, a Polak coraz bardziej odjeżdżał swoim rywalom. Utrzymujący drugą pozycję Haaker popełnił błąd na ostatnim okrążeniu, który kosztował go spadek na trzecie miejsce. Błąd rywala szybko wykorzystał Webb, przekraczając linię mety na drugim miejscu.

Drugi finał to start w odwróconej kolejności, najszybsi zawodnicy z pierwszego finału startują teraz z drugiej linii – to jednak nie przeszkodziło naszemu rodakowi. Błażusiak sprytnie obierając linie zaczął wyprzedzać kolejnych przeciwników – już pierwsze okrążenie pozwoliło mu wyjść na czwartą pozycję. W pogoń za Tadkiem szybko włączyli się Haaker i Webb – na plecach czuć było coraz mocniejszy oddech rywali, jednak obaj Amerykanie nie ustrzegli się błędów. Zaduszony motocykl Colton’a i fatalny upadek na sekcji opon w wykonaniu Cody’ego wzmocnił przewagę Błażusiaka, który wygrał kolejny wyścig. Tłum zgromadzony w sercu Małopolski na stojąco zaczął skandować imię lokalnego bohatera – mamy już 2-0, a powietrze zaczyna gęstnieć od galonów emocji. Czas na finał numer trzy!

Maszyna startowa opada po raz trzeci, zawodnicy gnają po ostatnie punkty wieczoru, presja rośnie, a Tadek.. zalicza fatalny upadek na pierwszym okrążeniu. Role obracają się jak w kalejdoskopie, na prowadzenie wysuwa się utrzymujący się dotąd tuż za czołówką stawki – Alfredo Gomez. Hiszpanowi po piętach depczą Haaker i Webb. Tadek zalicza drugi upadek, jednak kibice nie dają za wygraną - skandując imię idola zdają się pchać go w stronę mety. Błażusiak w zwinnych manewrach przedziera się między kolejnymi rywalami, jednak pierwszych trzech jest już poza jego zasięgiem. Gomez utrzymuje przewagę do samego końca i wygrywa trzeci finał. Zaraz za nim na metę wpadają Webb oraz Haaker. Polak finalnie dojeżdża na czwartej pozycji, to jednak wystarcza aby dokonać historycznego zwycięstwa. Spełnia się wymarzony sen – Taddy Błażusiak w pięknym stylu zdobywa Krakowski Hat-trick pozostając niepokonanym w swoich rodzinnych stronach!

Na naszą uwagę zasługuje również fakt, że po raz pierwszy w finale najwyższej klasy startowej znalazło się, aż dwóch Polaków. Emil Juszczak,  po zdobyciu w zeszłym sezonie Wicemistrzostwa klasy Junior, zadebiutował tego wieczoru w kategorii Prestige.

W sobotni wieczór rozegrano również wyścigi klasy Junior. Kibice po raz kolejni poczuli wielką dumę – na swój debiut na bramce startowej czekał obecny Mistrz Polski Enduro – Dominik Olszowy. Przed młodym Polakiem stało niełatwe zadanie, po raz pierwszy miał rywalizować w tej niezwykle wymagającej dyscyplinie. Mimo ogromnej presji i sporego stresu Dominik pokazał wielką klasę, walcząc zaciekle już od pierwszego sygnału maszyny startowej.

Polak zaliczył niestety kilka sporych błędów, pomimo których rywalizację ukończył na wysokiej, piątej pozycji, co zapewniło mu m.in. wysokie, drugie miejsce w ostatnim wyścigu. Po zaciętej rywalizacji w klasie Junior na podium stanęli kolejno Hoare William, David Cyprian oraz Jozsa Levente.

W rozgrywkach Pucharu Europy triumfował Robert Scharl. Drugie miejsce zajął Paul Bury, trzeci był Thomas Hostinsky.

Tego wieczoru swój wielki hart ducha i ogromną wolę walki pokazali również najmłodsi. W emocjonującym wyścigu ATM Kids Race udział wzięło, aż dwunastu utalentowanych zawodników – na podium klasy CC50 stanęli: Max Przewoźny, Michał Wilczek oraz Franek Harazin. W kategorii CC65 najszybsi byli kolejno: Igor Gromek, Jakub Walas oraz Szymon Zajączkowski.

Nagrody wręczali Rafał Sonik - patron honorowy wydarzenia oraz zwycięzca rajdu Dakar 2015, Michał Sikora - prezes Polskiego Związku Motorowego oraz Tomasz Gagat ­– promotor Mistrzostw Świata SuperEnduro w Polsce, a niepowtarzalny, ręcznie wykonany Puchar pozostał w Polskich rękach.

To był wieczór pełen dramaturgii, niespodziewanych zwrotów akcji i niezapomnianych emocji. Widowiskowa ceremonia otwarcia, rywalizacja najlepszych, światowych zawodników i niesamowity doping zgromadzonych w TAURON Arenie Kraków widzów na długo pozostaną w naszej pamięci.

Wspólnie, po raz kolejny pobiliśmy w tym roku nie jeden, lecz aż dwa rekordy – rekord ilości uczestników oraz frekwencji kibiców, a Miasto Gospodarz Kraków ponownie zapisało się w kartach motosportu jako miejsce, w którym tworzymy historię. Dziękujemy Wam wszystkim!

 

Więcej informacji: https://www.super-enduro.com.pl/

Wydarzenie: https://www.facebook.com/events/2076516942626996/

Facebook: https://www.facebook.com/superenduro.poland

Organizator - Agencja Sport UP:

https://www.facebook.com/sportupagencja/

(prasowa Agencja Sport UP, fot. Piotr Staroń)