Po długich miesiącach oczekiwania wreszcie rusza sezon kartingowy w Polsce. Już w najbliższy weekend na Autodromie Słomczyn będziemy świadkami inauguracji zarówno Kartingowych Mistrzostw Polski, jak i serii Rok Cup Poland oraz Rotax Max Challenge Poland.

Tegoroczny sezon składa się z trzech rund Kartingowych Mistrzostw Polski i Mistrzostw Polski Młodzików, rozgrywanych w ramach Współzawodnictwa Sportowego Dzieci i Młodzieży (3-5 lipca Słomczyn, 23-25 lipca Bydgoszcz, 14-16 sierpnia Poznań), siedmiu rund serii Rok Cup Poland (oprócz rund połączonych z KMP także: 10-12 lipca Słomczyn, 7-9 sierpnia Zielona Góra, 28-30 sierpnia Toruń, 24-26 września Bydgoszcz). Z kolei zawodnicy startujący w Rotax Max Challenge Poland, poza rundami z KMP, wystartują jeszcze w dniach 11-13 września (tor do ustalenia), 2-4 października w Poznaniu oraz 22-24 października w Bydgoszczy.

W porównaniu z poprzednimi sezonami zarówno w KMP, jak i seriach pucharowych zmodyfikowano nieco regulamin. - Przede wszystkim został zmieniony sposób wyłaniania zwycięzcy poszczególnych rund. Znikają przedfinały i finały, a od teraz zawodnicy będą zdobywali punkty w czterech wyścigach rozgrywanych przez dwa dni zawodów. Triumfator każdego z wyścigów zdobędzie 25 punktów, a ten zawodnik, który zgromadzi ich najwięcej – zostanie zwycięzcą danej rundy. O ustawieniu na starcie pierwszego biegu zadecydują wyniki treningu oficjalnego, a pola startowe w kolejnych wyścigach zostaną utworzone na podstawie wyników poprzedniego biegutłumaczy Andrzej Ościk, promotor serii Rok Cup Poland i szef firmy AMO Sportsystem.

 

Pandemia koronawirusa mocno zamieszała także w naszej dyscyplinie. Większość zawodów trzeba było przesunąć, więc teraz kartingowców czeka bardzo intensywny okres. Ale najważniejsze, że sezon już rusza. Oczywiście zawody w Słomczynie zostaną rozegrane z zachowaniem wszelkich niezbędnych środków ostrożności, które mają zapewnić maksimum bezpieczeństwa zarówno startującym, jak i osobom towarzyszącym. Niestety, podczas pierwszej rundy musieliśmy zrezygnować z pokazów, przeznaczonych dla najmłodszych adeptów sportu kartingowego. Ma to związek z wykorzystaniem limitu uczestników przez zawodników licencjonowanych, który wynosi maksymalnie 150 osób. Natomiast zmiana regulaminu związana z wyłanianiem zwycięzców poszczególnych rund ujednoliciła nasze przepisy i dostosowała je do międzynarodowych regulacji CIK-FIA – powiedział Paweł Pęcak, szef Głównej Komisji Sportu Kartingowego.

Nie licząc czerwcowego Memoriału Henryka Śródeckiego, rozegranego w Poznaniu, będą to pierwsze tegoroczne zawody w profesjonalnym kartingu w naszym kraju. W sobotę od godziny 10.00 na Autodromie Słomczyn rozpoczną się treningi oficjalne, natomiast na godzinę 12.00 zaplanowano start pierwszego wyścigu. W niedzielę zawody będą kontynuowane od godziny 11.30 i potrwają do 18.00. Oficjalne zakończenie zawodów przewidziano o godzinie 18.30.

(informacja prasowa i zdjęcia: Zespół prasowy Rok Cup Poland)







Podobnie jak w poprzednich latach zawodnicy sportów motorowych mogą nadal rezerwować (przedłużać) numery startowe na sezon 2020. Zasady rezerwacji są niezmienne:

  • Każdy zawodnik może sobie przedłużyć numer z poprzedniego sezonu logując się do systemu.
  • Każdy zawodnik może sobie wybrać dowolny numer w danej dyscyplinie, pod warunkiem, że ten numer jest wolny.
  • Dostępność wolnych numerów widać dopiero po zalogowaniu. Nie należy sugerować się zakładką "zajęte numery startowe". W zakładce "zajęte numery startowe" widnieją tylko te numery, które zawodnicy posiadali w roku 2019 (oczekujący) lub już sobie przedłużyli na rok 2020 (zajęty).

Od 1 marca 2020r. numery ze statusem "oczekujący" wypadną do puli "wolnych" numerów, i każdy będzie mógł sobie taki numer zarezerwować.

Zawodnicy, którzy zapomnieli hasła, mogą uruchomić procedurę przypomnienia hasła w oknie logowania. Jeśli ktoś zapomniał też loginu, może go odzyskać wpisując w procedurze przypomnienia hasła swój e-mail.

Drogie Koleżanki i Drodzy Koledzy,
nasz serwis powstał, aby pomóc zawodnikom i organizatorom w sprawnym zarządzaniu numerami startowymi, aby uniknąć wszelkich problemów, dać każdemu zawodnikowi pewność swojego numeru oraz czas na przygotowanie strojów, oklejenie motocykli i samochodów, wykonanie innych prac marketingowych. Jednak prosimy nie nadużywać tych możliwości i nie rezerwować numerów nadmiarowo, w cyklach zawodów, czy w klasach do których nie ma się uprawnień lub nie zamierza się startować. To odbiera szansę na zarezerwowanie ulubionego numeru innym zawodnikom.

 

 fot. Marek Onasz

 

Przypominamy zasady regulaminowe, kto może startować w poszczególnych cyklach zawodów:

Motocross – Mistrzostwa i Puchar  Polski – tylko zawodnicy z licencją A (lub B puchar)
Cross Country – Mistrzostwa i Puchar Polski – tylko zawodnicy z licencją A lub B
Enduro – Mistrzostwa i Puchar Polski – tylko zawodnicy z licencją A, B lub C
Quadcross – Mistrzostwa i Puchar Polski – tylko zawodnicy z licencją A

Zawody strefowe - np.
Motocross – Mistrzostwa Strefy Polski Zachodniej – klasa MX1 C, MX2 C - tylko zawodnicy z licencją C
Motocross – Mistrzostwa Strefy Polski Zachodniej – klasa Otwarta licencja  – tylko zawodnicy z licencją A lub B
Motocross – Mistrzostwa Strefy Polski Zachodniej – klasa MX Masters, MX 65 + MX 85, MX2 Junior, Quad Open A/B/C  – zawodnicy z dowolną licencją.

Motocross – Mistrzostwa Strefy Polski Północnej – klasa MX B  – tylko zawodnicy z licencją B.

Nie ma sensu rezerwować numerów w MP i PP kiedy posiada się licencję C. W ten sposób blokuje się tylko numery innym zawodnikom, którzy mają licencje B lub A.

My, jako administratorzy bazy numerów startowych musimy zadbać o sprawiedliwy przydział numerów i dlatego prosimy o natychmiastowe anulowanie nadmiarowych rezerwacji.

W innym przypadku będziemy musieli zrobić to administracyjnie. Natomiast w przypadku złośliwego lub nieodpowiedzialnego rezerwowania numerów we wszystkich klasach (np. MX65, MX Kobiet, MX Masters, Otwarta licencja i MX1 C) będziemy całkowicie usuwać rezerwację, gdyż taki wybór klas wskazuje, że to jest żart.

W przypadku wątpliwości czy problemów prosimy pisać na adres This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

Administrator Numerów Startowych

14-tysięcy gardeł skandujących „Taddy, Taddy”, niezapomniane starcie najlepszych zawodników globu, zacięta rywalizacja do ostatniego okrążenia, emocje sięgające zenitu i… detronizacja naszego Króla z Małopolski – to co wydarzyło się 7 grudnia w Krakowie ciężko opisać słowami.

 

 

Przepełniony adrenaliną i niespodziewanymi zwrotami akcji wieczór rozpoczął się od wyścigu Akrapovic SuperPole, w którym udział wzięło 7 najlepszych zawodników kwalifikacji. Najszybsze okrążenie wykręcił Billy Bolt, deklasując z czasem 33.726 sekund swoich dwóch rywali z teamu KTM Factory Racing – Jonnego Walker oraz Taddiego Błażusiak. Już wtedy kibice zgromadzeni w TAURON Arenie Kraków poczuli, że na ich oczach rozegra się niezapomniana batalia…

Początek pierwszego finału klasy Prestige nie był dla nikogo zaskoczeniem. Jako pierwszy z bramki wystrzelił Błażusiak, jednak nie cieszył się on długo prowadzeniem. Na drugim wirażu skutecznie zaatakował go Bolt, narzucając pozostałym zawodnikom niesamowicie szybkie tempo. Chwilę później Anglik popełnił błąd, wchodząc za szeroko w jeden z zakrętów. Szybko wykorzystał to Taddy i zaczął znikać rywalom z pola widzenia. Wtedy jednał dał o sobie znać piekielnie wymagający tor, na którym zdecydowanie lepiej czuł się Billy. Polak spadł na czwartą pozycję, a do walki o pierwsze zwycięstwo w sezonie wkroczył Walker, który po chwili pechowo wkleił się w jedną z belek i skończył ‘pod kołami’ Gallasa. Ostatecznie starcie zwyciężył Bolt, z przewagą 3.6 sekundy nad Błażusiakiem. Od razu widać było, że to właśnie pomiędzy nimi zapowiada się najbardziej zacięta rywalizacja, a w powietrzu przepełnionym wysokooktanowym paliwem coraz mocniej czuć było rosnące emocje.

Drugi finał, czyli start w odwróconej kolejności, dostarczył nam niesamowitego zastrzyku adrenaliny. Ciąga rotacja miejsc, niespodziewane zwroty akcji i spektakularne wywrotki. Drugi akt tego sportowego teatru zakończyły się spektakularnym zwycięstwem Taddiego, który zdeklasował swoich rywali ponad 10 sekundową przewagą. Jako kolejny linię mety przekroczył Bolt, a na trzecim miejscu ponownie zameldował się Gomez.

Czas na finał numer trzy – wyścig, który przesądzi o losach wygranej podczas inauguracyjnej rundy Mistrzostw Świata SuperEnduro. Nic nie jest pewne, wszystko jest możliwe. Błażusiak czy Bolt – ten, który z nich wygra pojedynek, ten zwycięży w Krakowie!

Bramka opada i na prowadzenie wysuwa się… Taddy! Na plecach czuje jednak oddech Billego, który tylko czeka na dogodny moment. Zaczynamy drugie okrążenie i nadchodzi ta chwila – Anglik podejmuje skuteczny atak i utrzymuje prowadzenie do samej mety. Fenomenalna jazda nowego lidera klasyfikacji generalnej spotyka się z gorącym aplauzem publiczności, a druga pozycja Błażusiaka rozbudza w polskich kibicach nadzieję na spektakularny finał sezonu w Łodzi. Trzecie miejsce w zawodach ląduje w rękach Hiszpana – Alfredo Gomez.

 

Billy Bolt:

"12 miesięcy temu inaugurację sezonu SuperEnduro w Krakowie oglądałem na laptopie w szpitalu i marzyłem, żeby tu wystartować. Wiele się u mnie wydarzyło od tamtej pory, więc możecie sobie wyobrazić uczucia, jakie towarzyszyły mi podczas zwycięstwa. Kiedy w finałowym starciu zmierzyłem się z Tadkiem i dopingiem jego fanów nie miałem nic do stracenia. To był niesamowity wyścig i prawdopodobnie najlepszy w mojej karierze.”

 

Taddy Błażusiak:

"Jeżeli ktoś nie słyszał dziś polskich kibiców to musiał mieć problemy ze słuchem. To był fantastyczny wieczór z trzema świetnymi wyścigami. Tor był bardzo wymagający, a ja popełniłem kilka błędów robiąc wszystko, żeby dogonić Billego. Oczywiście chciałbym wygrać, ale drugie miejsce to dobry początek mistrzostw."

 

Alfredo Gomez:

Dzisiaj dałem z siebie wszystko, jednak nie byłem w stanie zwyciężyć z Billym czy z Tadkiem. Jestem wdzięczny ze ponownie mogłem stanąć na podium i już nie mogę się doczekać drugiej rundy sezonu!”

 

7 grudnia rozgrano również wyścigi klasy Junior. Najszybszy w tej kategorii okazał się gość zza oceanu, jeden z topowych zawodników Mistrzostw Ameryki – Ty Cullins. Zaraz za nim uplasował się Niemiec, Leon Hentschel, zaś najniższy stopień na podium zajął sympatyczny Bułgar – Teodor Kabakchiev.

 

 

 

W rywalizacji Pucharu Europy na podium stanęli – Magnus Thor, Miha Sprindler oraz Sonny Goggia.

 

 

 

Sobotniego wieczoru serca wszystkich kibiców zgromadzonych w TAURON Arenie Kraków podbili najmłodsi zawodnicy, uczestnicy wyścigu dla dzieci – ZEM Racing Kids Race. Udział w nim wzięło 15 utalentowanych, młodych riderów, w tym trzy dziewczynki – Łucja Połata, Ola Kalińska oraz Julia Jantarska. W kategorii CC50 najszybsi okazali się: Maciej Dziadkowiec, Michał Wilczek oraz Mikołaj Kacprzak, zaś w klasie CC65 zwyciężyli: Max Przewoźny, Franek Harazin i Filip Skiba.

 

 

Nagrody wręczali Tomasz Gagat – promotor Mistrzostw Świata SuperEnduro w Polsce, Małgorzata Marcińska – prezes Zarządu Agencji Rozwoju Miasta oraz Rafał Sonik – patron honorowy wydarzenia, zwycięzca rajdu Dakar 2015.

To był niezapomniany wieczór, którego scenariusz pisał się do ostatniego biegu. Wspólnie pobiliśmy dwa kolejne rekordy – rekord czasu budowy toru oraz frekwencji kibiców, a Miasto Gospodarz Kraków ponownie udowodniło, że to właśnie ono króluje w światowym SuperEnduro. Dziękujemy wszystkim zawodnikom, kibicom i partnerom – to wspólnie z Wami tworzymy historię motosportu!

 

Przypominamy również, że w sprzedaży są już bilety na finałową rundę Mistrzostw Świata SuperEnduro, która odbędzie się 14 marca w Łodzi:

https://www.ebilet.pl/sport/sporty-motorowe/super-enduro/

 

Więcej informacji: https://www.super-enduro.com.pl/

Facebook: https://www.facebook.com/superenduro.poland

Wydarzenie: https://www.facebook.com/events/1200520026790748/

Organizator - Agencja Sport UP:

https://www.facebook.com/sportupagencja/

(inf. prasowa: Agencja Sport UP, fot: Piotr Staroń)