Jeszcze dobrze nie opadły emocje po inauguracyjnej rundzie Pucharu Polski w Motocrossie, która odbyła się w Obornikach, a już w nadchodzący weekend, 22-23 sierpnia, zawodniczki i zawodnicy spotkają się w Człuchowie na inauguracyjnej rundzie Orlen MXMP.

 

W Człuchowie nigdy nie brakuje emocji, a w tym wyjątkowym sezonie, będzie ich na pewno jeszcze więcej. Już w Obornikach było widać, że zawodniczki i zawodnicy są głodni rywalizacji. Po rozgrzewce w postaci zawodów strefowych, chrzcie bojowym w postaci Pucharu Polski, który miał miejsce w ubiegły weekend, teraz czas na danie główne – Międzynarodowe Indywidualne Mistrzostwa Polski w Motocrossie.

 

 

Podczas Orlen MXMP, na torze im. Tadeusza Szwemina, możemy spodziewać się spektakularnych wyścigów, w których każdy startujący na pewno da z siebie wszystko. Skąd taka pewność? Tegoroczny sezon, z wiadomych względów, jest krótszy, więc też i mniej szans na zdobycie punktów do klasyfikacji generalnej. Dlatego każdy pojedynczy wyścig i każdy jeden punkt będzie miał znaczenie na zakończenie sezonu.

 

Rywalizacja podczas Orlen MXMP odbywać się będzie w ośmiu klasach: MX65, MX85, MX125, MX Kobiet, MX2 Junior, MX2, MX Open, MX Masters. Na torze zobaczymy więc od najmłodszych adeptów na najmniejszych motocyklach o pojemności 65 cm3, po dobrze znanych wszystkim kibicom motocrossu „starych” wyjadaczy. Tak szeroki przekrój zawodników, to gwarancja emocjonującego widowiska sportowego najwyższej krajowej rangi.

 

Tradycyjnie już, w niedzielę po ostatnim wyścigu Międzynarodowych Indywidualnych Mistrzostw Polski w Motocrossie, odbędzie się wyścig memoriałowy. W tym roku, po raz pierwszy, będzie to połączony Memoriał Tadeusza Szwemina i, zmarłego w zeszłym roku zawodnika człuchowskiego klubu, Łukasza Lonki. W Memoriale wezmą udział zawodnicy od klasy MX125 w górę.

 

Otwarcie zawodów w sobotę o 12:30, start wyścigów o godzinie 13:00. W niedzielę natomiast otwarcie nastąpi o godzinie 12:10, a pierwsi zawodnicy rozpoczną rywalizację o godzinie 12:25.

 

 

Wszystkim wybierającym się na to wydarzenie przypominamy, że na terenie obiektu obowiązują ogólne zasady reżimu sanitarnego: utrzymywanie dystansu społecznego, noszenie masek ochronnych, jeśli utrzymanie dystansu nie jest możliwe. Na miejscu będą dostępne punkty do dezynfekcji rąk.

 

(inf. prasowa: Biuro prasowe MP i PP w Motocrossie)

W miniony weekend (15-16.08) w Obornikach odbyła się długo wyczekiwana inauguracja zawodów centralnych w Motocrossie. Zawodniczki i zawodnicy na motocyklach startowali w I rundzie Pucharu Polski, natomiast zawodnicy na quadach walczyli o punkty podczas II rundy Mistrzostw Polski.

 

Już od soboty nad obornickim torem żar lał się z nieba. Nie przeszkodziło to organizatorom, którzy skrupulatnie zadbali, aby tor był regularnie nawadniany. Dzięki temu warunki do startów były bardzo dobre, a startujący nie mieli na co narzekać.

 

Jako pierwsze oglądaliśmy zmagania zawodników z licencją B. Zawodnicy mocno rywalizowali między sobą. Holeshota sygnowanego przez firmę Scott zdobył Kacper Majowicz, ale to Daniel Tarasiewicz wygrał oba wyścigi ze sporą przewagą. Drugie miejsce wywalczył Norbert Jenglik, a trzecie Kacper Majowicz.

 

W klasie najmłodszych zawodników, MX65, dwukrotnie triumfował Dawid Zaremba, choć z pierwszego zakrętu najszybciej wyszedł najpierw Michał Psiuk, który zdobył nagrodę ufundowaną przez Scott, a później Zuzanna Grzybowska. Dawid jednak zachował absolutny spokój i dwa razy wywalczył i dowiózł do mety wygraną. Ten młody zawodnik, już teraz świetnie wie, że nawet, jeśli start nie wyszedł idealnie, to praca wykonana podczas wyścigu pozwala wygrywać. Drugie miejsce zajął Michał Psiuk, a trzecie Szymon Masarczyk.

 

W klasie Kobiet niepokonana była Joanna Miller. W pierwszym wyścigu Joanna zdobyła Scott Holeshota i prowadziła od startu aż do mety. Zawodniczka z każdym okrążeniem tylko zwiększała swoją przewagę nad pędzącą za nią Julią Jarmołkowicz i dublowała kolejne zawodniczki. W drugim wyścigu, najszybsza w pierwszym zakręcie była Anna Oleśniewicz, natomiast Miller była dopiero piąta. Niezbyt dobre wyjście ze startu nie przeszkodziło Asi w szybkim odrobieniu strat i przejechaniu ponownie mety jako pierwszej. Drugie miejsce zajęła Julia Jarmołkowicz, a trzecie Oliwia Wiśniewska.

 

Najliczniej obsadzona w sobotę była klasa MX Junior. Na starcie stanęło 28 zawodników. Scott Holeshot padł łupem najmłodszego zawodnika startującego w tej klasie – Jakuba Kowalskiego. Co prawda Kuba ukończył pierwszy wyścig na dziewiątym miejscy, a drugi na dwunastym, jednak jest to świetny wynik, jak na pierwsze wyścigi na większym motocyklu. Kowalski na ten moment nadal regularnie startuje w klasie MX85. Równych sobie w klasie juniorskiej nie miał Marcin Bandosz, który w obu wyścigach jechał jak po swoje. W pierwszym wyścigu zdobył pierwsze miejsce ze znaczną przewagą nad Damianem Zdunkiem, natomiast w drugim, Damian mocno przycisnął i różnica między tymi dwoma zawodnikami na mecie był nieznaczna. Jednak to Bandosz stanął na najwyższym stopniu podium, Zdunek był drugi, a mocnym, trzecim miejscem do rozgrywek, po dwóch latach przerwy, powrócił Filip Bukowicz.

 

W II rundzie Mistrzostw Polski, w klasie Quad Open dwukrotnie pierwszy był Witold Natkaniec. Po trzyletniej przygodzie z motocyklami, Witek powrócił do czterech kółek i od razu wskoczył na najwyższy stopień podium. Drugie miejsce zajął Kacper Mieszkowski, a trzecie Tomasz Jamroży.

 

 

W niedzielę rywalizowały kolejne klasy. Jako pierwsi na starcie stanęli zawodnicy klasy Amator startujący w ramach Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej. W obu wyścigach najlepiej wypadł reprezentant gospodarzy Paweł Herot. Drugie miejsce w klasyfikacji zawodów zajął Mariusz Maciuba, a trzecie Damian Gancarz.

 

W klasie MX Masters najszybszy na wyjściu z pierwszego zakrętu był Marcin Ryczek, jednak to Radosław Matuszczak wygrał to starcie, Paweł Wizgier był drugi, a Ryczek dopiero trzeci. W drugim wyścigu Ryczek ponownie był trzeci, natomiast wygrał Wizgier, a Matuszczak był drugi. W klasyfikacji zawodów wygrał Wizgier przed Matuszczakiem i Ryczkiem.

 

W pierwszym wyścigu klasy MX85 zaciętą batalię stoczyli Seweryn Gazda i Bartosz Jaworski. Gazda zgarnął Scott Holeshota i przez dłuższy czas prowadził. Mocno ich gonili Olaf Włodarczak i Piotr Kajrys. Gazda i Jaworski wymieniali się na prowadzeniu, aż ostatecznie Seweryn zastosował na Bartoszu block passa, wyjechał na prowadzenie i wygrał. Jako trzeci, metę przejechał Włodarczak, którego przewaga nad czwartym, Kajrysem, wyniosła zaledwie 0,6 sekundy.

Drugi wyścig tej klasy rozpoczął się od karambolu przed pierwszym zakrętem. Wyścig przerwano i ogłoszono restart. Tym razem, po ponownym starcie, wyścig należał do Bartosza Jaworskiego, a Seweryn Gazda wycofał się po pięciu okrążeniach. Drugie miejsce zajął Mikołaj Stasiak, a trzecie Mieszko Polnar.

 

Najliczniej w niedzielę obsadzone były klasy MXC. W klasie MXC1 dwukrotnie triumfował Kamil Majorczyk. Drugi był Marcin Wójcik, który zaliczył świetne wyjście ze startu i zdobył Scott Holeshota. Trzeci był Jakub Matuszczak. W klasie MXC2, zawodnicy wymieniali się na mecie pozycjami. W pierwszym wyścigu wygrał Krzysztof Woźniak, który również zgarnął Scott Holeshota. Drugi był Wojciech Borkowski, a trzeci Jakub Kubiak. W drugim wyścigu triumfował Mateusz Mirecki. Krzysztof Woźniak był drugi, a Eryk Lachowicz trzeci. W klasyfikacji zawodów pierwsze miejsce zajął Krzysztof Woźniak przed Mateuszem Mireckim i Wojciechem Borkowskim.

 

Zwieńczeniem niedzielnych zmagań były wyścigi klasy MX Open. W pierwszym wyścigu Scott Holeshota zgarnął Maciej Więckowski, który najszybciej wyszedł z pierwszego zakrętu. Niedługo potem jednak prowadzenie objął Tomasz Wysocki i nie oddał go aż do samej mety. Maciek mocno gonił Tomka, ale Wysocki był poza zasięgiem. Na trzeciej pozycji jechał Karol Kruszyński, na którego naciskał Jakub Barczewski. Ostatecznie metę zawodnicy przejechali w kolejności: Wysocki, Więckowski, Barczewski i Kruszyński. W drugim wyścigu ponownie dominował Wysocki, ale za jego plecami sytuacja uległa zmianie. Tym razem drugi był Kruszyński, trzeci Więckowski, a czwarty Barczewski. Pierwszą rundę Pucharu Polski wygrał Tomasz Wysocki przed Maciejem Więckowskim i Karolem Kruszyńskim.

 

 

Trzeba przyznać, że organizacja zawodów stała na wysokim poziomie. Mimo pięknej, niemal afrykańskiej pogody, warunki na torze stają się trudne z powodu unoszącego się kurzu. Motoklub Oborniki wykonał jednak kawał dobrej roboty i zadbał o regularne polewanie toru, aby ściganie było bezpieczne i widowiskowe.

 

Druga runda Pucharu Polski MX dopiero 17-18 października w Lipnie, ale już w kolejny weekend startują Orlen Mistrzostwa Polski w Motocrossie. Zawodniczki i zawodnicy ścigać się będą na torze w Człuchowie.

Wyniki I Rundy Pucharu Polski MX

Wyniki II Rundy Mistrzostw Polski Quadcross

(inf. prasowa: Biuro prasowe MP i PP w Motocrossie)

Na torze WallraV Race Center w Starym Kisielinie koło Zielonej Góry odbyła się kolejna runda kartingowej serii Rok Cup Poland. Przez trzy dni zawodów uczestnikom towarzyszyło upalne słońce, co na szczęście nie wpłynęło na poziom rywalizacji w poszczególnych kategoriach.

Zawodnicy nominowani do Akademii Orlen Team i tym razem otrzymali komplety opon, co jest jedną z nagród ufundowanych przez partnera strategicznego serii – koncern PKN Orlen.

W klasie Baby Rok byliśmy świadkami popisowego występu Bruno Gryca (A. Polski/Parolin Poland), który wygrał wszystkie 4 wyścigi i zgarnął komplet punktów. Dotrzymać mu kroku starali się: Mikołaj Gawlikowski (A. Wielkopolski/Bambini Racing) – raz drugi i trzykrotnie trzeci w wyścigach finałowych oraz Michał Pomocki (A. Wielkopolski/DSR), który po trzykrotnym zajęciu trzeciej lokaty stracił cenne punkty, odpadając z rywalizacji po dwóch okrążeniach ostatniego wyścigu. W klasyfikacji generalnej prowadzi Gryc (303 pkt.), przed Jakubem Kiwalskim (241) i Pomockim (237).

Kategorię Mini Rok na dobre zdominował Iwo Beszterda (A. Leszczyński/Parolin Poland), który po raz kolejny w tegorocznym sezonie triumfował we wszystkich wyścigach rundy. Tuż po starcie czwartego biegu doszło do zbiorowej kraksy, która wyeliminowała Aleksandra Jelenia, Dawida Babraja, Antoniego Kosibę, Marcina Fice i Marka Łagana, natomiast na ósmym okrążeniu zawodnicy ujrzeli czerwoną flagę przez  kolizję Miłosza Smuka i Aleksandra Horodyńskiego. Na szczęście nikomu nic się nie stało i po kilkuminutowej przerwie wznowiono rywalizację. Ostatecznie, obok Iwo Beszterdy, na podium stanęli: Marcel Kasprzycki (A. Wielkopolski/Jastrzębski Racing) i Rafał Paprota (A. Wielkopolski/V-Kart), natomiast w punktacji sezonu na czele widnieją: Beszterda (332 pkt.), Kasprzycki (280) i Kacper Turoboyski (189).  

Po znakomitym występie w Bydgoszczy Bartosz Grzywacz tym razem musiał uznać wyższość swojego kolegi z Automobilklubu Wielkopolskiego Jerzego Glaca, który wygrał 3 wyścigi w Junior Roku. Za zawodnikami zespołu AMO Racing sklasyfikowano Bartłomieja Piekutowskiego (A. Rzemieślnik/MG Racing). W „generalce” prowadzi Grzywacz (357 pkt.) przed Piekutowskim (294) i Franciszkiem Czaplą (191).

Z kolei w klasie Senior Rok poza zasięgiem rywali był Olaf Tyrakowski (A. Wielkopolski/AMO Racing), który zapisał na swoje konto cztery zwycięstwa i pewnie triumfował w całych zawodach. Obok Tyrakowskiego na podium stanęli: Piotr Protasiewicz (Wallrav Racing/D&D Motorsport) i Michalina Sabaj (A.Wielkopolski/CKT Racing). Olaf Tyrakowski prowadzi także w klasyfikacji generalnej (337 pkt.), drugi jest Jakub Rajski (201), a trzeci Dawid Liwiński (200).

Podobnie jak podczas poprzedniej rundy w Bydgoszczy, w Shifter Roku triumfował Kacper Nadolski (A. Wielkopolski/AMO Racing). Drugą lokatę wywalczył Franciszek Palmirski (A. Wielkopolski/AMO Racing), a trzecią Jakub Wójcik (A. Rzemieślnik/Jastrzębski Racing). W punktacji sezonu na czele znajduje się Nadolski (334 pkt.) przed Palmirskim (306) i Hubertem Kowalczykiem (195).

Następna runda Rok Cup Poland zostanie rozegrana w ramach Kartingowych Mistrzostw Polski i Mistrzostw Polski Młodzików w dniach 15-16 sierpnia na kartingowej części Toru Poznań.

(informacja prasowa i zdjęcia: Zespół prasowy Rok Cup Poland)