Ponad trzy miesiące zaciekłej rywalizacji, pięć europejskich miast, kilkudziesięciu najlepszych zawodników świata walczących o mistrzowski tytuł i tysiące głodnych sportowych emocji kibiców. Nowy sezon motocyklowych Mistrzostw Świata SuperEnduro rusza już w grudniu. Polska po raz pierwszy w historii zostanie gospodarzem aż dwóch rund cyklu. Wspólnie rozpoczniemy oraz zakończymy sezon 2020!

 

 

Krakowska runda tradycyjnie otworzy nowy sezon rywalizacji. TAURON Arena Kraków już po raz czwarty gościć będzie najlepszych zawodników świata i to właśnie pod jej dachem rozegrane zostaną emocjonujące wyścigi o pierwsze punkty sezonu. Od trzech lat, niepokonanym na swojej ojczystej ziemi pozostaje Tadeusz ‘Taddy’ Błażusiak, zdobywca ‘Krakowskiego Hat-tricku’.

 

 

Kolejny przystanek odbędzie się 4 stycznia w Niemieckiej Sachsen Arenie. To właśnie tam pretendenci do nowego Mistrzowskiego tytułu spotkają się po miesięcznej przerwie, a niemiecka publiczność zostanie świadkiem zaciętej rywalizacji o drugie zwycięstwo w sezonie. Na najgorętszy doping w Riesie może z pewnością liczyć aktualny lider cyklu zawodów World Enduro Super Series /WESS/ – Manuel Lettenbichler.

 

Trzecia batalia sezonu, a tym samym półmetek rywalizacji, odbędzie się 18 stycznia w Coliseum da Coruna w Hiszpanii. Pełne listy startowe nadal są owiane tajemnicą, jednak jesteśmy pewnie, że w swojej ojczyźnie da z siebie najwięcej Hiszpan – Alfredo Gomez.

 

 

Czwarta runda zawita do Budapesztu na Węgrzech. Papp Laszlo SportArena drugi rok z rzędu gościć będzie cykl motocyklowych Mistrzostw Świata - 1 lutego rozbrzmi ona warkotem silników najlepszych zawodników globu.

 

Najbardziej emocjonujące wydarzenie, czyli finał Mistrzostw Świata SuperEnduro 2019/2020, po raz pierwszy zawita do Polski. W połowie marca oczy całego moto-świata skupią się na Łodzi - to właśnie tam będziemy świadkami finałowego pojedynku sezonu. Czy doping polskich kibiców poniesie na skrzydłach naszego mistrza Tadeusza Błażusiaka po siódmy w karierze tytuł? Przekonaj się razem z nami 14 marca w Atlas Arenie Łódź!

 

Kalendarz sezonu 2020:

 

  • 7 grudnia 2019 | Kraków / TAURON Arena | Polska

  • 4 stycznia 2020 | Riesa / Sachsen Arena | Niemcy

  • 18 stycznia 2020 | La Coruna / Coliseum da Coruna | Hiszpania

  • 1 lutego 2020 | Budapeszt / Papp Laszlo SportArena | Węgry

  • 14 marca 2020 | Łódź / Atlas Arena | Polska

 

Bilety na krakowską, inauguracyjną rundę sezonu, do nabycia na stronie Eventim.pl - http://bit.ly/bilety_SuperEnduro_2019.

 

Bilety na finałową rundę sezonu w Atlas Arenie – wkrótce w sprzedaży!

 

Więcej informacji: https://www.super-enduro.com.pl/

Facebook: https://www.facebook.com/superenduro.poland

Wydarzenie: https://www.facebook.com/events/1200520026790748/

Organizator - Agencja Sport UP:

https://www.facebook.com/sportupagencja/

 

(inf. prasowa Agencja Sport UP, fot: Piotr Staroń / Lukas Nazdraczew)

 

To już trzeci raz z rzędu Gdański Auto Moto Klub otrzymał możliwość organizacji dużej imprezy, jakimi są Drużynowe Mistrzostwa Europy – MXoEN czyli jak mawiają fani tego sportu Motocross Narodów Europy. To nie lada wyzwanie dla organizatora, a jeśli dodatkowo aura bywa kapryśna i przeplata w swojej odsłonie zarówno deszcz jak i słońce, czy ciepło z zimnem, to wydarzenie oprócz samej rangi nabiera charakter imprezy bardzo trudnej do przeprowadzenia pod wieloma względami. Nie bez powodu promotor Youthstream wraz z FIM Europe powierzają takie zadanie sprawdzonemu klubowi z Polski. W tym roku zgłosiła się do uczestnictwa rekordowa liczba reprezentacji. Na starcie zobaczyliśmy 15 damskich i 20 męskich reprezentacji. W pierwszy weekend października zjechało do Gdańska razem 110 zawodników i zawodniczek z 25 krajów. Zatem wyścigi zapowiadały się bardzo atrakcyjne dla kibiców, bo maszyna startowa pękała w szwach.

 

 

Imprezę rozpoczęła uroczysta prezentacja zespołów, która odbyła się w piątkowy wieczór w centrum miasta, a dokładnie w Forum Gdańsk. Zespoły prezentowały się na specjalnej scenie, władze zawodów witały uczestników wydarzenia, przyjechał nawet wraz z prezesem PZM Michałem Sikorą niedawno wybrany szef światowej federacji FIM Jorge Viegas, a całość uświetniły występy profesjonalnej grupy cheerleaderek.

W sobotę rano odbyło się losowanie kolejności wjazdu poszczególnych krajów na maszynę do wyścigów kwalifikacyjnych. Polsce przypadło dobre 5 miejsce, a więc nasza reprezentacja w składzie Szymon Staszkiewicz, Marcin Bandosz, Olaf Włodarczak i Jakub Kowalski mogła spokojnie przygotowywać się do startów. Już treningi dowolne pokazywały, że poziom sportowy wyścigów będzie bardzo wysoki, a same kwalifikacje wskazywały już faworytów niedzielnych wyścigów.

 

 

W niedzielę zawody uroczyście otworzył V-ce Prezydent Gdańska Piotr Borawski w towarzystwie przedstawicieli FIM Europe oraz PZM, władz lokalnych i władz zawodów, a kibice na miejscu mogli poznać składy drużyn i głównych aktorów finałowych zmagań.

Przejdźmy zatem do samych wyścigów. Na uwagę kibiców zgromadzonych na torze w Gdańsku zasługiwał Duńczyk Mikkel Haarup, który wygrał już w sobotę wyścig kwalifikacyjny klas MX250/MX125. Wydawało się, że Duńczycy powalczą o najwyższe miejsce na podium z dobrze dysponowanymi Włochami. Tymczasem wspomniany Haarup mimo, iż wygrał oba wyścigi niedzielne, nie miał najlepszego wsparcia wszystkich członków zespołu. Ostatecznie Dania kończy poza podium na 5 miejscu. Polacy w kwalifikacjach zajęli 14 miejsce, a najlepszym zawodnikiem był Szymon , który wywalczył 10 miejsce w bardzo szybkim wyścigu łączonych klas MX125/MX250. Niedziela nie była dla nas szczęśliwa. Szymon w swoim pierwszym i jak się okazało później ostatnim wyścigu radził sobie bardzo dobrze, jednak jadąc na 6 pozycji uległ wypadkowi. Dobry występ kończy się upadkiem na drugiego zawodnika , który wywraca się tuż przed nim na jednym ze skoków. Uraz barku uniemożliwił Szymonowi kontynuowanie wyścigu. Wyścigu nie kończy również Marcin Bandosz, któremu po dosyć ostrym kontakcie z drugim zawodnikiem odezwała się stara kontuzja kolana. Osamotnionej dwójce naszych zawodników klasy MX85 pozostała trudna walka o jak najlepsze miejsce w klasyfikacji narodowej. Olaf i Kuba dają z siebie wszystko i w trudnych warunkach ostatniego wyścigu przywożą naprawdę dobre miejsca. Jakub Kowalski zajmuje w drugim wyścigu 14 lokatę, a Olaf Włodarczak przyjeżdża 19-ty. Polska zostaje sklasyfikowana na 18 pozycji, co zważywszy na kontuzje Szymona i Marcina zawdzięczamy w sporej mierze postawie najmłodszych zawodników.

 

 

Całość męskich zmagań wygrywają Włosi i udaje im się obronić zeszłoroczny tytuł. Drugi stopień podium przypada drużynie z Hiszpanii , a trzeci zdobywają Czesi.

W klasie WMX zdecydowana wygrana Holenderek w składzie: Nancy Van De Ven i Shana Van Der Vlist. Drugie miejsce przypada Niemkom, a trzecie zajmują Dunki.

Na podium zostają odegrane hymny zwycięskiego zespołu włoskiego i holenderskiego. Oprócz najlepszych zespołów nagrodzeni zostają najlepsi zawodnicy poszczególnych klas. W nadzwyczaj chłodny wieczór zespoły wszystkich krajów rozjeżdżają się w drogę powrotną, a zawody MXoEN przechodzą do historii europejskiego motocrossu. Organizatorowi należą się słowa uznania, bo ponownie staje na wysokości zadania i mimo ciężkich warunków pogodowych jest w stanie przy pomocy ciężkiego sprzętu i pracy ludzi sprawić by impreza odbyła się bez przeszkód ku uciesze zgormadzonej publiczności.

 

 

MXoEN Klasyfikacja Narodów TOP 10:

  1. Włochy (44 pkt.)

  2. Hiszpania (45 pkt.)

  3. Czechy (57 pkt.)

  4. Franca (65 pkt.)

  5. Dania (71 pkt.)

  6. Szwecja (83 pkt.)

  7. Finlandia (89 pkt.)

  8. Norwegia (106 pkt.)

  9. Rosja (116 pkt.)

  10. Niemcy (142 pkt.)

18. Polska

 

WMXoEN Klasyfikacja Narodów TOP 10:

  1. Netherlands (5 pkt.)

  2. Germany (11 pkt.)

  3. Denmark (14 pkt.)

  4. Belgium (23 pkt.)

  5. Sweden (23 pkt.)

  6. Finland (31 pkt.)

  7. USA (37 pkt.)

  8. Italy (39 pkt.)

  9. France (40 pkt.)

  10. Czech Republic (54 pkt.)

(inf. prasowa i zdjęcia: Biuro Prasowe MXOEN 2019)

Już w najbliższy piątek (4 października) kierowca Kuba Przygoński oraz motocykliści Adam Tomiczek i Maciej Giemza rozpoczną pięciodniowy rajd Maroka. Będzie to ostatni sprawdzian zawodników przed zbliżającym się Rajdem Dakar.

Rajd Maroka to ostatni runda tegorocznego Pucharu Świata Cross-Country. Dla Kuby Przygońskiego będzie to nie tylko test własnej siły i sprawności, ale też nowych części samochodu.

Przed rajdem Maroka mieliśmy 3 dni bardzo ważnych testów, bo to były testy nowych ustawień samochodu i nowych części, które mamy zainstalowane. To były ważne dni, które pozwoliły nam mieć szybszy i lepszy samochód – mówi kierowca ORLEN Team.

W rajdzie Maroka wystartują też Maciej Giemza i Adam Tomiczek. Zawodnicy ORLEN Team podczas pustynnego Rajdu Maroka będą rywalizować o podium klasyfikacji juniorów. W tym momencie Adam Tomiczek i Maciej Giemza znajdują się kolejno na trzecim i czwartym miejscu.

Myślę, że jako zespół mamy realne szanse, żeby wskoczyć na podium w pucharze świata juniorów na tych zawodach. To będzie nasz ostatni trening przed Dakarem, więc na pewno chcę go dobrze wykorzystać – powiedział Maciej Giemza

Rajd Maroka będzie trudnym startem dla motocyklistów ze względu na wysoką temperaturę i długość rajdu.

Mamy do przejechania ponad 2000 km, na a liście startowej jest cała światowa czołówka. Obecnie jestem na 3 miejscu w klasyfikacji sezonu juniorów, i będziemy walczyć, żeby utrzymać to miejsce. Myślę, że zawody będą bardzo długie i wyczerpujące – mówi Adam Tomiczek

Sądzę, że zawody będą bardzo trudne, a odcinki specjalne na pewno będą sięgały powyżej 400 km. Chcemy też dopracować swoje motocykle i ich ustawienia przed tym rajdem, na pewno będzie on bardzo, bardzo wymagający. Już wiemy, że temperatury tam są dużo wyższe niż zwykle – dodaje Maciej Giemza.

Więcej o ORLEN Team na:

www.orlenteam.pl

https://www.facebook.com/orlenteam/

https://www.instagram.com/orlenteam_official/

https://twitter.com/teamorlen

(inf. prasowa i foto Biuro Prasowe ORLEN Team)