Po gorącym otwarciu w Gdańsku i emocjach, jakich dostarczyli nam zawodnicy walczący w najważniejszym motocrossowym cyklu w kraju podczas I rundy Mistrzostw Polski Orlen MXMP, już 8 i 9 czerwca motocrossowa „karuzela” zawita do Ornety. Tym razem gospodarzem widowiskowych zmagań nafaszerowanych zaciętymi pojedynkami, widowiskowymi skokami oraz szybką i niebezpieczną jazdą podczas II rundy ORLEN MXMP, będzie debiutujący wśród organizatorów Mistrzostw Polski – Motoklub Orneta. Na torze w Ornecie kibice nie będą narzekać na brak emocji, ponieważ gotowi do walki o kolejne punkty zawodnicy, dostarczą ich w odpowiedniej ilości. Podczas zawodów swój start zapowiedzieli najlepsi motocrossowcy z Polski oraz ambitni goście zza granicy. Przy okazji zawodów rangi Mistrzostw Polski rozegrane zostaną również wyścigi o Puchar Burmistrza Ornety.

 

 

Dodatkowo podczas rundy w Ornecie organizator zadba, aby nie zabrakło ciekawych, dodatkowych atrakcji dla licznie przybywających rodzin z dziećmi. Jedną z nich będzie zapewne niedzielna sesja autografów, podczas której będzie można osobiście spotkać naszych bohaterów, otrzymać od nich plakaty i pamiątkowe gadżety oraz rozlosować ciekawe nagrody. Wśród zaproszonych na sesję są między innymi aktualni liderzy klasyfikacji Mistrzostw Polski. Pogoda jest już zamówiona, więc w drugi weekend czerwca nie może Was zabraknąć w Ornecie. Gwarantujemy, że spokojnie i nudno tam z pewnością nie będzie. Jeszcze raz zapraszamy i do zobaczenia na miejscu!

 

 

HARMONOGRAM SZCZEGÓŁOWY ZAWODÓW: https://www.pzm.pl/pliki/zg/motocykle/harmonogram_mp_orneta_2019_ztok_4.06.2019_ok_.pdf

 

Motocrossowe Mistrzostwa Polski wspiera sponsor tytularny PKN ORLEN.

Szczegółowe informacje dotyczące ORLEN MX Mistrzostw Polski są dostępne na: facebook.com/ORLENMXMP.

(inf. prasowa Biuro Prasowe ORLEN MX MP)

Cykl ORLEN MX MP 2019 właśnie wystartował. Co wyjątkowego wydarzyło się w inauguracyjnej rundzie w Gdańsku? Po pierwsze cieszy frekwencja zawodników, bo w ciągu dwóch dni zmagań startowało ok. 230 zawodników. Kolejna sprawa to spore emocje i wyścigi do końca nieprzewidywalne. Na maszynie startowej pojawiły się nowe nazwiska zawodników i tych , którzy po dłuższej przerwie wracają do startów w MP. Wyjątkowe zainteresowanie wykazały media zarówno te telewizyjne, radiowe jak również portali internetowych. Mimo, iż pogoda, jak to bywa nad Zatoką Gdańską była nieco wietrzna, sporo kibiców w postaci całych rodzin odwiedziło tor w Gdańsku. Żywe reakcje publiczności na gdańskim torze podnosiły rangę zawodów. Biuro prasowe wydało pokaźną ilość akredytacji i śmiało można powiedzieć, że motocross polski zmierza w dobrym kierunku a w dodatku nadal ze wsparciem sponsora tytularnego – PKN ORLEN.

Zawody odwiedził jeden z polskich fotografów regularnie pracujących dla cyklu MŚ w wyścigach motocyklowych MOTOGP Mateusz Jagielski, który był zaskoczony poziomem polskiego motocrossu, otoczką samych zawodów, sesją autografów i warunkami stworzonymi dla kibiców i dziennikarzy. Dawno nie miał możliwości uczestniczenia w zawodach MP w Motocrossie i sytuacja zastana w Gdańsku była dla niego, jak sam podkreśla, miłą niespodzianką. Kolejna wyjątkowość zgłaszana przez samych zawodników jak i trenerów to profesjonalnie przygotowany tor. Tutaj należy się uznanie dla organizatora – Gdańskiego Auto Moto Klubu.

 

 

Przejdźmy zatem do samych zawodów. W sobotę na torze ścigali się najmłodsi uczestnicy w klasie MX65. Niemal 30 zawodników tej klasy pokazało publiczności jak popularnym sportem stają się zmagania „dzieciaków” na motocyklach z podniesionym błotnikami. W Gdańsku najlepszym „sześćdziesiątkarzem” okazał się zawodnik AMK Poltarex Człuchów Bartosz Jaworski. Wygląda on na bardzo dobrze przygotowanego „ridera”, który jeszcze w zeszłym sezonie dopiero zaczynał tak naprawdę swoją przygodę z motocrossem. Tuż za nim na podium z dodatkową zdobyczą w postaci Holeshota Scott staje Mieszko Polnar z MX Lipno. Trzeci stopień podium przypada Dawidowi Zarembie z KMX Kaszuby. Miejscowy zawodnik Piotr Kajrys (GAMK Gdańsk) niestety zalicza mega wywrotkę, mimo bólu kończy pierwszy wyścig , ale poobijane mocno plecy i konieczność sprawdzenia jego stanu w szpitalu wyklucza go z walki w drugim wyścigu. Na szczęście obyło się bez poważniejszej kontuzji i Piotr w niedzielę mógł uczestniczyć w sesji autografów, ku uciesze swoich fanów, kolegów i kibiców z Gdańska.

Wyścigi klasy MX Kobiet to przede wszystkim powrót po długiej przerwie, spowodowanej licznymi kontuzjami, Joanny Miller. Asia nie dała rywalkom szans i zdecydowanie wygrała oba wyścigi. Trzeba zaznaczyć, że klasa kobiet w tym roku zasługuje na uwagę, bo sporo w niej coraz lepiej jeżdżących zawodniczek nie tylko z Polski. Druga dwukrotnie była Łotyszka z AMK Poltarex Człuchów Anna Stecjuka, a trzecia Karolina Jasińska (Automobilklub Gorzowski). Paniom należą się brawa, bo ich rywalizacja dodaje sporo prestiżu naszej dyscyplinie, a głosy kibiców podkreślają podziw dla motorsportu w kobiecym wydaniu.

W klasie MX Master wielki powrót „króla motocrossu z Gdańska” - Macieja Zdunka. Po siedmiu latach przerwy kibice i fani motocrossu doczekali się startu zawodnika reprezentującego od lat Człuchowski AutoMotoKlub Poltarex, a na co dzień mieszkającego w Trójmieście. Maciej wśród startujących zawodników klasy „panów w wieku średnim” nie miał rywala, który mógł mu zagrozić.

Dla mnie to nieco krępująca sytuacja, że przychodzi mi ścigać się już z Masterami, tym bardziej, że sporo wśród nich prawdziwych weteranów tego sportu. Czuję się chyba jeszcze zbyt młodo, ale cóż – sytuacja w dowodzie osobistym jest jaka jest” - uśmiecha się przed zawodami Maciek - wielokrotny Mistrz Polski.

Za Maciejem Zdunkiem w klasyfikacji zawodów drugi jest Paweł Szturomski , a trzeci Paweł Wizgier. Równolegle prowadzona jest klasyfikacja dla Mastersów 50+. Tutaj wygrywa Jacek Lonka, przed Andrzejem Szalbierzem i Jackiem Olszewskim.

Spore emocje dały się we znaki podczas startów klasy MX2. To za sprawą między innymi powrotu do ścigania w Polsce Tomka Wysockiego. Tomek od tego roku startuje w AMK Poltrex Człuchów zatem rywalizować będzie ze swoim kolegą klubowym Łukaszem Lonką. To właśnie ci dwaj zawodnicy zajęli bezapelacyjnie dwa pierwsze miejsca na podium, z tym że oba wyścigi wygrywa zdecydowanie Tomek Wysocki. Jak widać doświadczenia zagraniczne dały Tomkowi na tyle dużo, by móc dosyć spokojnie wygrać z kolegą klubowym. Podium uzupełnia trzeci zawodnik z tego samego klubu - Szymon Staszkiewicz. Trochę pechowo i z przygodami kończy rywalizację Maciej Więckowski (KM Cross Lublin) zajmując 4 lokatę, ale można było zauważyć, że to nie ostatnie słowo zawodnika z Lubelszczyzny. W klasyfikacji MX2 Junior wygrywa Szymon Staszkiewicz.

 

 

W niedzielę na maszynie startowej stanęli zawodnicy klas MX85, MX125, MX Open i Amator.

Klasę „osiemdziesiątkarzy” wygrał Białorusin Aleh Makhnou. Drugi był zawodnik WKM Więcbork Olaf Włodarczak, a trzeci Damian Zdunek (AMK Poltarex Człuchów).

W klasie MX125 ponownie sporo emocji, a zwycięsko tego dnia wychodzi gość z Rosji Maksim Kraev. Wyjątkowo dobrą formę pokazuje Klaudiusz Górny (Motocross Klub Czerwionka), zdobywając pewnie drugie miejsce na podium. Na trzecim stopniu staje Marcin Bandosz (MX Lipno). Ze łzami w oczach kończy na czwartej pozycji bardzo ambitny zawodnik Daniel Volovich , który od tego roku jedzie dla klubu z Człuchowa. Młodzi „riderzy” pokazują, że wyścigi tej klasy będzie się w tym sezonie oglądało ze sporymi emocjami.

Klasa królewska czyli MX Open to ponowna dominacja Tomka Wysockiego. Odjeżdża dosyć szybko wszystkim zawodnikom i Łukaszowi Lonce, który co prawda zalicza dobry drugi start, ale nie jest w stanie uciec Tomkowi i szybko oddaje prowadzenie. Na trzecim miejscu sklasyfikowany jest Hiszpan Nil Bussot, który od tego roku startuje w Polsce dla teamu Speed Star Yamaha i klubu GAMK Gdańsk. Hiszpan ma tą samą liczbę punktów co Maciej Więckowski, ale jest szybszy od Macieja w drugim wyścigu i zgarnia puchar za III miejsce.

Sporo zabawy i satysfakcji dały wyścigi uczestniczącym w klasie amator. Całe rodziny „amatorów” zarówno podczas wyścigów jak i przy dekoracji zwycięzców dały wyraz swojemu zaangażowaniu i czynnemu kibicowaniu swoim najbliższym.

Kibicom zebranym na gdańskim torze spodobała się zapewne sesja autografów z nagrodami rozlosowanymi przez Polski Związek Motorowy. Najmłodsi brali udział w zabawie na pitbike’ach, w poszukiwaniach skarbów organizowanych przez grupę rekonstrukcyjną. Bogata alejka ze sklepami i cateringiem była również sporą atrakcją dla publiczności.

Podsumowując- pierwsza runda ORLEN MXMP przechodzi do historii jako wyjątkowa i spektakularnie otwierająca sezon 2019. Daje wszystkim nadzieję na niezwykle ciekawy sezon.

Za dwa tygodnie zawody ORLEN MXMP odbędą się po raz pierwszy w Ornecie. Zapraszamy do Ornety w dn. 8-9.06.2019. Czekają nas kolejne emocje.

Motocrossowe Mistrzostwa Polski wspiera sponsor tytularny - PKN ORLEN. Szczegółowe informacje dotyczące ORLEN MX Mistrzostw Polski są dostępne na: facebook.com/ORLENMXMP.

 

(inf. prasowa Biuro Prasowe ORLEN MX MP)

 

Na samym początku serdecznie przepraszam, za taki prowokacyjny tytuł. Ale chyba nie mam wyjścia. Sprawa dotyczy zgłoszeń internetowych na zawody motocrossowe.

https://zgloszenia.motoresults.pl/MXMP_I_Runda_Gdansk

Muszę ze smutkiem przyznać, że moje wieloletnie doświadczenie sędziowskie, organizatorskie i życiowe nie pozwala mi zrozumieć tego fenomenu naszej społeczności. Przygotowujemy się wszyscy do I Rundy Mistrzostw Polski w Motocrossie. Z prywatnych oraz fejsbukowych dyskusji i przechwałek wiemy kto przyjedzie do Gdańska walczyć o najwyższe polskie trofea. Ale prawie wcale nie widać tego po liście zgłoszonych na zawody. I właśnie stąd ten kontrowersyjny tytuł.
Obecnie na liście zgłoszonych zawodników mamy … 16 nazwisk, z czego 6 amatorów, którzy chcą wystartować przy okazji MP w zawodach regionalnych.

Na 3 dni przed teoretycznie największą imprezą motocrossową w Polsce mamy 10 (dziesięć) zgłoszeń! Czy taka sytuacja nie uprawnia organizatora do odwołania zawodów? Przecież nie będzie organizował dwudniowych zawodów w 10 klasach dla … 10 zawodników.
Wiem, wiem co odpowiecie – przecież wszyscy się przyzwyczaili, że można się zarejestrować na samych zawodach. To prawda, ale czy w XXI wieku, w dobie wszelkich udogodnień technologicznych, kiedy przenośne urządzenie do dokonania zgłoszenia każdy ma przy sobie (niektórzy nawet z nim śpią. ????), nie można z szacunku do organizatora zapowiedzieć się wcześniej?. Całe zgłoszenie (wraz z opłatą wpisowego) zajmuje, w zależności od wieku i sprawności palców – nie więcej niż minutę. A na zawodach jest tylko odbiór przygotowanego pakietu i złożenie jednego podpisu. Żadnych opłat, żadnych kolejek.

Dlaczego tego nie robicie? To dla mnie niezrozumiały fakt i proszę o szczere komentarze wszystkich zainteresowanych. Ich analiza pozwoli mi zrozumieć to nieoczekiwane zachowanie.

Na całą sprawę można spojrzeć z innej strony. Większość z Was, którzy wystartują z Gdańsku należy do klubów, które w swoim czasie same będą organizować zawody MP, strefowe czy okręgowe. Postawcie się choć przez chwilę w roli waszego prezesa, przyszłego organizatora. Czy nie chcielibyście na tydzień przed zawodami wiedzieć ilu spodziewać się zawodników? Ile zamówić toalet, ile przygotować miejsca na park maszyn? O jakiej frekwencji mówić w wywiadach dla prasy i lokalnych telewizji, aby przekonać do przyjścia na tor kibiców, na których tak bardzo nam wszystkim zależy. Co ma powiedzieć dyrektor Paweł Kurajk? Chciałby powiedzieć w telewizji i radiu, że do Gdańska przyjedzie czołówka polskich motocrossowców, utytułowanych uczestników mistrzostw świata czy Europy, częstych bywalców elitarnej serii ADAC oraz innych zagranicznych zawodów. Chciałby powiedzieć, że kibice będą świadkami emocjonującej walki pomiędzy Wysockim, Lonką, Kruszyńskim i Więckowskim. Na pewno do czołówki będą chcieli doszlusować Staszkiewicz i Carstens. A ile frajdy i emocji dostarczą kibicom najmłodsi bohaterowie ubiegłotygodniowych ME na Litwie – Jaworski, Kajrys i Polnar. A jak bardzo emocjonującę będą wyścigi kobiet?
Chciałby tak powiedzieć, ale … nie może, bo na 3 dni przed zawodami nie ma tych nazwisk na liście zgłoszeń. A wyścigi kobiet? Chyba nie będzie, bo żadna się nie zgłosiła ☹.

Każdy organizator chyba mnie świetnie zrozumie i potwierdzi powyższe słowa.

Tak, to prawda, że wszyscy się przyzwyczaili, że można się zgłosić rano na zawodach. Z drugiej strony wielu zawodników narzeka, że są kolejki do kasy, do biura po transponder. A czy wiecie, że w tym samym związku sportowym, czyli PZM, do zawodów samochodowych listy zgłoszeń zamyka się na tydzień przed zawodami? Że istnieją tzw. drugie terminy, kiedy zawodnik musi zapłacić podwyższone wpisowe? Na zawody MP w Rallycrossie na najbliższy weekend zgłosiło się 129 zawodników już do ubiegłego weekendu i wszyscy zapłacili wpisowe. Można? Jak widać można, tylko tam te zapisy są WYMUSZONE regulaminami.
U nas na razie (na szczęście) nikt nikogo nie zmusza, ale spójrzcie sami, jak to utrudnia pracę organizatorowi.

Dziękując wszystkim, którzy dokonali rejestracji przez Internet, serdecznie zachęcam i proszę w imieniu swoim (ileż to razy „życzliwi” narzekali na Motoresults, że nie dostarczył odpowiedniej ilości transponderów) oraz w imieniu organizatora o jak najszybsze dokonanie zgłoszeń internetowych.

Dla osób, które obawiają się ew. utraty wpisowego, przypominamy, że w razie nieobecności wpisowe jest zwracane z potrąceniem opłaty manipulacyjnej 8% lub może zostać przeniesione na następne zawody.

Proszę nie tylko o komentarze, które wyjaśnią niechęć do zgłoszeń internetowych oraz o przykłady jak to robią inni za granicą.

Grzegorz Ostrowski
Motoresults